niedziela, 25 października 2015

"Plaga samobójców" Suzanne Young

"Plaga samobójców" Suzanne Young 

 



Życie wydaje ci się ciężkie, a problemy dnia codziennego są tak przytłaczające, że chce ci się płakać? Zdarza ci się czuć samotną i niezrozumianą? Mam dla ciebie dwie wiadomości, dobrą i złą. Zacznijmy od tej drugiej. Lepiej zatrzymaj swoje uczucia dla siebie, bo możesz zostać odebrany rodzicom i trafić do placówki Programu. Hej, jest jeszcze ta bardziej pozytywna informacja! Nie martw się, tak samo źle czuje się większość uczniów twojej szkoły, ba, nawet mieszkańców twojego kraju. Tak naprawdę powinieneś czuć się dumny, że jeszcze żyjesz, bo w dzisiejszym świecie to nie lada osiągnięcie...

W zeszłym roku w Polsce ponad 300 osób odebrało sobie życie. W niedalekiej przyszłości, w USA te statystyki będą tylko pobożnym życzeniem, obok światowego pokoju i zwalczenia głodu. W walce z niezliczonymi samobójstwami, które można już nazwać epidemią, ma pomóc Program. Jeśli masz mniej niż osiemnaście lat, a na pytanie „Czy w ciągu ostatniego dnia czułaś się samotna albo przytłoczona?" odpowiesz tak, panowie w białych kurtkach zaprowadzą cię do odizolowanej placówki, gdzie spędzisz kolejne kilka tygodni. Pacjent po skończonej terapii nie ma już żadnych czarnych myśli, głównie dlatego, że pozbawia się go wspomnień. Dobre i złe chwile, które mogłyby wzbudzić w nim emocje są odsiewane od bezpiecznych momentów i na zawsze usuwane z głowy delikwenta.


"Plaga samobójców"  to powieść urzekająca oryginalnością. Typowi bohaterowie w nietypowym otoczeniu dają całkiem niezły efekt, ale pozostawiają apetyt na nieco więcej. Tym "więcej" może okazać się kontynuacja, ale równie dobrze, może ono nigdy nie nadejść. Suzanne Young miała świetny pomysł, choć jego realizacja nieco zawodzi. Ciężko oderwać się od lektury, bo akcja toczy się szybko i płynnie, w czym bardzo pomaga prosty, młodzieżowy język autorki, pozbawiony ozdobników. 

Bardzo chciałam pokochać tę książkę, a wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiły, że tak właśnie będzie. Niestety, chęci to nie wszystko, a powieści, których tak oczekujemy mogą okazać się... nie złe, ale po prostu przeciętne. Nie żałuję sięgnięcia po "Plagę Samobójców" i chętnie przeczytam kontynuację, ale obędzie się bez porywów serca i wygórowanych oczekiwań. 

"Plagę Samobójców" polecam wszystkim, którzy są w stanie doceniać genialne pomysły, jednocześnie przymykając oko na liczne niedociągnięcia. Część czytelników zawiedzie się na, pomijając niektóre wątki, nieco banalnej powieści, a inni będą zaskoczeni zwrotami akcji i zachwyceni całością. Jednak po zakończeniu zaserwowanym przez Suzanne Young, wszyscy będą chcieli sięgnąć po kontynuację, ja również. 

 Książkę można kupić tutaj.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Feeria Young.

 


15 komentarzy:

  1. Cześć!
    Do książki nie ciągnie mnie już tak bardzo, ale z chęcią się z nią zapoznam. Czasem mam ochotę na coś lekkiego i niezobowiązującego, co wyleczy mnie z koszmarnego kaca książkowego (takiego jak teraz po Powodzie by oddychać), więc chyba ta będzie się nadawała idealnie. Świetna recenzja :**
    Zapraszam do mnie na recenzję Fangirl!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł na fabułę jest świetny.Normalnie wszyscy, z każdej strony kuszą mnie tą książką. Oj zachwalasz i to bardzo! Jak tylko budżet pozwoli, a rodzina nie zagrozi eksmisją to skuszę się na własny egzemplarz♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę zamówiłam chwilę temu i jestem przeszczęśliwa ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak dużo fajnych książek, tak mało czasu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że dam jej szansę, pomimo tych niedociągnięć, o których wspominasz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. masz za duzy blog czy za duza czconke i trzeba przewijac i zmniejszac, ostatnio u nas wychodzą same kity

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja właśnie zakochałam się w tej książce, szczególnie urzekła mnie piękna historia miłosna, która była wprost idealnie wykreowana i kompletna od początku do końca. Mam nadzieję, że drugi tom będzie równie udany (choć mógłby być nieco bardziej optymistyczny ;-) )
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam zamiar zabrać się za tą książkę w najbliższym czasie :) Moja koleżanka niedawno ją kupiła, więc będę mogła od niej ją "wypożyczyć". Dobrze mieć przyjaciółkę - książkocholiczkę :D
    http://ksiazki-na-polkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam zamiar zabrać się za tą książkę w najbliższym czasie :) Moja koleżanka niedawno ją kupiła, więc będę mogła od niej ją "wypożyczyć". Dobrze mieć przyjaciółkę - książkocholiczkę :D
    http://ksiazki-na-polkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomysł bardzo mi się podoba i dlatego sięgnę po tę powieść, a na niedoskonałości mogę przymknąć oko, jeśli nie będą zbyt rzucały się w oczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta historia mnie pochłonęła i nie mogę się doczekać jej kontynuacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm... czyli mam nie stawiać wysoko poprzeczki. Po cichu właśnie tego się obawiałam, że sam pomysł nie wystarczy, że braknie tego ''czegoś''.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem własnie w trakcie czytania i niestety nie do końca podzielam twoje zdanie. Fakt faktem to nie książka, w której można się zakochać, ale niesamowicie dobra.
    Zapraszam na mojego bloga z recenzjami: cosmo-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...