niedziela, 27 września 2015

"Wstyd" Rachel Van Dyken

"Wstyd" Rachel Van Dyken

W idealnym świecie człowiek skupia się na teraźniejszości, a przeszłość zostawia w przeszłości. Niestety, nasze sekrety i niechlubne uczynki, o których wolelibyśmy zapomnieć mają niezwykłą zdolność wracania ze zdwojoną siłą, kiedy najmniej się tego spodziewamy. Poradzenie sobie z duchami przeszłości nie jest łatwe, szczególnie kiedy otoczenie nie pozwala zapomnieć o przeżytym dramacie. Ucieczka nawet na drugi koniec świata nic nie daje, bo najgorszym wrogiem jest umysł i sumienie, których nie da się uśpić i oszukać.

Lisa zaczyna college chcąc zapomnieć o swojej wstydliwej przeszłości. Ciężko to zrobić, biorąc pod uwagę fakt, że budzi ją ona z krzykiem prawie każdej nocy. Widok skaczącego z dachu chłopaka odbity jest nawet pod jej powiekami, wiec zamknięcie oczu nie przynosi ulgi. Odwracanie uwagi od problemu też nie jest rozwiązaniem, z czego dziewczyna doskonale zdaje sobie sprawę, ale lepsze to niż bezustanne rozpamiętywanie swoich błędów. Przeszłość nie powinna rzucać cienia na całe dalsze życie, ale niełatwo jest pogodzić się z samym sobą i zrzucić nieustannie noszoną maskę.

Tristan ma tylko jeden cel - chce dowiedzieć się prawdy o śmierci bliskiej osoby. Przeniósł się do nowego miasta, gdzie objął posadę nauczyciela psychologii na miejscowej uczelni. Wie sporo o emocjach i niezdolności do ich kontrolowania - jego brat był książkowym przykładem osobowości psychopatycznej. Czytając dzienniki, które po sobie pozostawił po sobie ten niemal obcy mu człowiek, nie mógł uwierzyć w to co wyprawiał.  Nie mógł zrozumieć też dziewczyny, która ciągle naginała swoje granice, byleby tylko zadowolić jego brata.

Nie jest to lektura ani ambitna, ani z porywającą fabułą czy błyskotliwymi dialogami. Rachel Van Dyken nazwałabym raczej przeciętną pisarką, a jednak ma w sobie coś, co sprawia, że jej książki pochłaniam bardzo szybko i nie mogę się od nich oderwać. Niestety, zapominam o nich już po kilku dniach, ale dla tych kilku godzin rozrywki mimo wszystko warto sięgnąć po "Wstyd". Chociaż to schematyczna i raczej przewidywalna powiastka, tym właśnie cechuje się gatunek New Adult. Nie wiem dlaczego ta seria tak bardzo mi się spodobała, ale zdecydowanie polecam ją każdemu. Można odpuścić sobie pierwszy tom i zacząć od Toxic, a na deser przeczytać "Wstyd". Jeśli obawiacie się, że autorce wyczerpią się pomysły - nie ma się czego bać, bo seria Zatraceni robi się lepsza z każdym kolejnym tomem.

"Wstyd" polecam wszystkim miłośnikom New Adult, którzy lubią mroczniejsze momenty, a słodcy, wyidealizowani bohaterowie zwyczajnie ich nudzą. Lisa i Tristan walczą ze swoimi demonami, a ich zmagania motywują do samodzielnego podjęcia wyzwania i wzięcia odpowiedzialności za swoje decyzje. Od samego początku kibicowałam im obojgu, bo uważam, że każdy zasługuje na drugą szansę. Uczą oni radzenia sobie z przeszłością i wybaczania - innym, ale przede wszystkim sobie. Na łożu śmierci powiesz, że niczego nie żałujesz czy raczej pokiwasz głową z politowaniem młodszej wersji siebie, za którą będziesz się wstydził?

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Feeria Young.


8 komentarzy:

  1. Nie znam żadnej części tej serii i w sumie chyba bym nawet nie zwróciła na nią uwagi, gdyby nie to ,że znajoma wspomniałam iź pierwsze części zostały przedstawione z męskiego punktu widzenia , co mnie zaintrygowało.Skorzystam z Twojej rady i zacznę przygodę z twórczością tej autorki od ,, Toxic" :3


    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chętnie przeczytam, czasem nie mogę się oprzeć takim lekkim, przyjemnym lekturom :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię książki tej autorki ;)
    Pozdrawiam serdecznie ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam coraz większy apetyt na tę serię!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie bardzo podobała się cała seria, chociaż dwie ostatnie części o wiele bardziej niż ta pierwsza. Trochę szkoda że to już koniec. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam już o tej serii bardzo dobre opinie. Gdybym miała tylko więcej czasu na czytanie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam żadnej części z tej serii, ale często widzę i czytam recenzje. New Adult lubię, więc pewnie kiedyś się skuszę :) fajnie, że bohaterowie nie są słodcy. Co prawda główna bohaterka ma problemy z przeszłością i to dość schematyczne, ale historia Tristana wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię New Adult, ale do tej serii mnie jakoś nie ciągnie. Ostatnio szukam oryginalnych powieści, a w NA niezbyt często można takie znaleźć... :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...