niedziela, 13 września 2015

"Ruina i Rewolta" Leigh Bardugo

"Ruina i Rewolta" Leigh Bardugo


Mroczna Ravka to królestwo którego potęga niejednokrotnie została wystawiona na próbę. Tym razem musi zmierzyć się z kolejnymi wyzwaniami, na czele z władcą o okrutnych rządach. Walka Aliny z Darklingiem wydaje się nieunikniona, choć praktycznie niemożliwa do wygrania. Dziewczyna musi zmierzyć się nie tylko z niebywale potężnym wrogiem, ale też sceptycyzmem swojej armii i przede wszystkim własnymi demonami, bo to one wydają się najbardziej zgubne...

"Cóż jest nieskończone? Wszechświat oraz ludzka chciwość"

Alina, która do tej pory musiała podejmować wiele trudnych decyzji najwyższej wagi, ma nie tylko zajęty umysł, ale i podzielone serce. Darkling, Mal, Mikołaj - wszyscy są jej bliscy, ale każdy z zupełnie innego powodu. Niepowtarzalna więź z Griszą mającym wiele na sumieniu, za to rozumiejącym jej pragnienia i obawy lepiej niż ktokolwiek inny, zamożny i zdecydowany król oraz przyjaciel z dzieciństwa. Niekiedy rozważania głównej bohaterki doprowadzały mnie do szału, jednak szybko reflektowała się i skupiała na tym co naprawdę ważne - ratowaniu pogrążonego w chaosie świata i ludzi, pozbawionych wszelkiej nadziei, żyjących w ciągłym strachu o jutro. To bardzo dużo dla nastoletniej dziewczyny, której mimo wszystko udaje się zachować zimną krew i trzeźwy umysł.

W historii pojawia się też bardzo wiele postaci drugo- i trzecioplanowych, są jednak przedstawieni na tyle dobrze, że łatwo odróżnić ich od siebie w czasie lektury. Tak naprawdę to dzięki nim mam tak dużą sympatię do tej serii. Nieco jędzowata, ale bystra Zoja, odważna Gienia i wielu innych, przewijających się przez karty książki osobowości uświadamia, że trzy lub cztery osoby z czymś więcej niż imieniem to zdecydowanie za mało na dobrą powieść, a niestety autorzy często nie zadają sobie trudu tworzenia więcej niż dwóch bohaterów. Leigh Bardugo to doskonały przykład na to, że mnogość postaci nie wprowadza zamętu, ale wręcz przeciwnie - ułatwia wyobrażenie sobie świata i relacji jakie nawiązuje Alina.

Chociaż proza Leigh Bardugo nie podbiła mojego serca całkowicie, z pewnością wzbudziła we mnie podziw dla jej umiejętności. Duże wrażenie zrobił na mnie lekki, ale oryginalny styl autorki, idealnie dopełniający nietypowy klimat, jaki udało się jej stworzyć i utrzymać przez cały czas trwania powieści. Spójność jaką cechują się wszystkie tomy Trylogii Grisza nie została zaburzona również w finałowej części. Wręcz przeciwnie, znając całą historię Aliny oraz jej przyjaciół - i wrogów - bardziej doceniamy smaczki, jakimi karmiła nas autorka już w pierwszej książce.

Z jednej strony zakończenie mnie zaskoczyło, a z drugiej nie wyobrażam sobie żadnego innego finału dla tej trylogii. Leigh Bardugo udało się to, do czego dąży wielu pisarzy - przeprowadziła czytelnika przez swoją, ciekawie opowiedzianą historię, pozwalając mu na rozważania i snucie domysłów. Jednocześnie zakończyła całość w sposób utwierdzający w przekonaniu, że od pierwszego zdania miała świetny pomysł na tę historię, a każde zdanie i wątek fabularny pojawiły się w niej nieprzypadkowo.

Jeśli szukacie przemyślanej, wielowątkowej historii, nieprzysłoniętej przez tkliwe romanse i wzruszenia głównej bohaterki, będącej osobą w miarę rozgarniętą, choć niepozbawioną wad, sięgnijcie po Trylogię Griszy. Każdy z tomów zapewnia niesamowitą rozrywkę na poziomie, a "Ruina i rewolta" bardzo dobrze kończy całość, utrzymując poziom poprzednich tomów. Mroczne fantasy z niespotykanym klimatem z pewnością wypełnia lukę na rynku literatury młodzieżowej, a kolejna powieść tego typu będzie musiała sprostać naprawdę sporym wymaganiom, bo Leigh Bardugo ustawiła poprzeczkę dość wysoko. 



Za książkę dziękuję wydawnictwu Papierowy Księżyc. 
 
 

5 komentarzy:

  1. Drugi i trzeci tom przede mną,ale cala seria jest na półce :D

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam obecnie w planach kolejnej trylogii, gdyż na wszystko brakuje mi zwyczajnie czasu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trylogia Griszy czeka na półce, teraz czekam na Six of Crows bo recenzje nastrajają mnie bardzo optymistycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przeczytam, nie dam rady, ale recenzja znakomita :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Musze poznać finał tej serii - poprzednie tomy były niezłe :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...