wtorek, 11 sierpnia 2015

"Dziewczyna z porcelany" Agnieszka Olejnik


"Dziewczyna z porcelany" Agnieszka Olejnik


Siłownia, basen i sałatki bez węglowodanów to niskokaloryczny, ale pracochłonny przepis na piękną sylwetkę, a co za tym idzie – perfekcyjne życie. Przecież nienaganny wygląd to nie tylko magnes na płeć przeciwną, ale przepustka do życia na zupełnie innym poziomie, wśród znajomych z podobnymi zainteresowaniami. Wspólne lunche, gdzie przyjaciele z chęcią pomogą ci w wzbogaceniu posiłku o cenne składniki odżywcze przy jak najmniejszym wzroście kalorii i zmotywują do wieczornego wysiłku na siłowni to kluczowy element dnia. Nie chcemy przecież fałdek tłuszczu świadczących o zaniedbaniu, prawda? Dlatego po dogonieniu kolejnego deadline’u i produktywnym wykorzystaniu czasu podróży do domu na lekturze motywującej książki najlepszego coacha ostatnich lat, nie pozwalasz sobie na czekoladę, zresztą i tak nie masz jej przecież w domu!

Brzmi jak życie człowieka sukcesu? Dla Michała, modela i dorywczego projektanta stron internetowych to właśnie definicja spełnienia. Chociaż przegryzając znienawidzone oliwki, które jego prześliczna dziewczyna o idealnych proporcjach zawsze dodaje do zdrowej sałatki, podświadomie czuje, że coś jest nie tak. Kiedy potem uprawia z nią nieziemski seks tuż przed sesją do jesiennego katalogu mody męskiej takie myśli szybko ulatują mu z głowy. Przecież w końcu ma to, na co pracował latami, upragniony sześciopak na brzuchu, który codziennie podziwia w lustrze, uśmiechając się idealnie prostymi, śnieżnobiałymi zębami. Kiedy tego beztroskiego studenta dotyka ogromna tragedia priorytety w jego życiu muszą ulec zmianie. Od tej pory odpowiada nie tylko za siebie, ale i małego Tomka.
 
W jego życiu pojawia się też Zuzanna – opiekunka chłopca, znająca zwyczaje dziecka i wszystko to, co dla Michała stanowi na razie całkowitą tajemnicę. Kobieta jest nauczycielką – rosyjskiego w pobliskiej szkole i życia dla wchodzącego w świat rodzicielstwa i odpowiedzialności studenta. W przeciwieństwie do wszystkich dziewczyn w jego dotychczasowym życiu, jej figura pozostawia nieco do życzenia – tu i tam ma trochę nadprogramowego tłuszczyku, na co dzień nie zawraca sobie głowy makijażem, a jej fryzura zależy przede wszystkim od tego, jak obudzi się rano. Niepomalowane paznokcie i źle dobrane ciuchy w rozmiarze powyżej 36 w oczach Michała na starcie przekreślają kobietę. Zuza ma jednak w sobie coś, czego nie znalazł ani u dziewczyny, ani u kolejnych modelkach jego artystycznych sesji. Do głosu dochodzą także rodzinne tajemnice, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego.

Chociaż niepozbawiona wad, na czele z przewidywalnością, "Dziewczyna z porcelany" to świetna powieść, pozwalająca z dystansem spojrzeć na własne życie, które w czasach kultu ciała i dążenia do sukcesu traci wartość i głębszy sens. Czy największym marzeniem Michała rzeczywiście jest wielki dom z basenem i kobietą, która perfekcyjnie wygląda w bikini? Miłość to tylko tło dla opowiedzianej świetnym stylem nostalgicznej historii dwójki zagubionych ludzi i wydarzeniach kształtujących nasze życia.

Ocena: 8/10


Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona

8 komentarzy:

  1. Mam w planach. Tyle dobrego czytałam o tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekawa tej lektury

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa tej książki, jednak rzadko kiedy powieści z literatury czysto kobiecej do mnie trafiają. Może kiedyś, może jeszcze dam się skusić. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I kolejna książka z tego wydawnictwa, z którą muszę się zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiele recenzji ostatnio tej książki widziałam, wszystkie zachęcają. Także będę mieć ,,Dziewczynę z porcelany" na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaintrygował mnie już swego czasu sam tytuł tej książki. Teraz jednak jestem jeszcze bardziej zaciekawiona. Chyba kiedyś sięgnę. :)
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Hm, myślę, że jeśli książka nie byłaby przewidywalna, to bym po nią sięgnęła, ale ja stronię od tego w książkach :x

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Aj aj muszę w końcu przeczytać ;)
    Nawet drobna przewidywalność mnie nie rusza, akurat w przypadku tej pozycji mam zaufanie do Czwartej Strony, jeszcze nigdy mnie nie zawiedli.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...