piątek, 31 lipca 2015

"Co, jeśli..." Rebecca Donovan

"Co, jeśli..." Rebecca Donovan

Krótkie pytanie "Co jeśli?" zawsze znajdzie sposób na wślizgnięcie się do naszego ułożonego życia, każąc nam kwestionować to co zdobyliśmy i to o czym nie mieliśmy nawet odwagi marzyć. Te dwa słowa potrafią wywołać lawinę myśli, pchających do działania lub pogrążających nas w smutku. 

Poznajcie Cala -  typ imprezowicza, który nie ma problemów w nauce, ale wydaje się mieć wszystko pod kontrolą, zachowując równowagę pomiędzy szkołą i życiem towarzyskim. Korzysta z uroków studenckiego życia i nie wyróżnia się niczym szczególnym wśród tłumu podobnych mu młodych chłopaków. Zmienia dziewczyny jak rękawiczki, a potem zmuszony jest uciekać przed tabunami byłych ze złamanymi sercami. W głowie ma jednak tylko Nicole, która kilka lat temu zniknęła z jego życia bez śladu. 

Nyelle  przeszła wiele, ale nie chce o tym mówić. Zamiast tego każdego dnia robi coraz to bardziej szalone rzeczy, wymagające sporej odwagi i jeszcze większego dystansu do siebie. To dziewczyna odgrodzona od ponurej rzeczywistości, dzięki nietypowemu podejściu do życia. Ma jednak swoje tajemnice, a Cal jest coraz bliżej ich odkrycia.

"Co, jeśli…" utrzymuje poziom serii Oddechy. Obie są dość dobre, ale nie wybitne. Osobom nieznającym książki "Powód by oddychać", na początek poleciłabym właśnie tę bardziej znaną serię. W "Co, jeśli…" autorka nie do końca wykorzystała możliwości samodzielnej powieści. Zamysł na fabułę był średni, ale przy odpowiednich środkach, można by zrobić z tego tytułu naprawdę dobra książkę, pełną tajemnic, które czytelnik stopniowo odkrywa. Niestety, rozwiązanie zagadki podane jest niemal na tacy, co zabija przyjemność czytania i odziera czytelnika z elementu zaskoczenia, a na usta ciśnie się raczej "Wiedziałam" niż "wow".

Pomimo wcale nie tak lekkiej tematyki, książkę czyta się zadziwiająco szybko i łatwo, brak tu wymagających zagadek czy szukania motywów do działań poszczególnych bohaterów, pchający ich do konkretnych działań. Ciężko określić atmosferę tej historii, bo zmienia się ona z rozdziału na rozdział. Przeważają jednak przyjemne przygody dwójki bohaterów, trochę żartów i nieco więcej niewypowiedzianych słów.

Styl autorki idealnie obrazuje mentalność głównej bohaterki, żyjącej w świecie marzeń, chłodzącej z głową w chmurach. Dodaje książki lekkości i sprawia, że ciężko się od niej oderwać. Niestety, dość szybko zapomina się o bohaterach, którzy wcale nie skradli mojego serca. Byli poprawni, ale… nic ponadto.

"Co, jeśli…" prowokuje do przemyśleń i każe zastanowić się chwile nad swoimi wyborami. Nyelle motywuje do wzięcia odpowiedzialności za własne życie i pokazuje ze możemy się zmienić, ale naszym celem powinno być szczęście. Jeśli nie lubisz poradników, ale szukasz inspiracji do zmiany sięgnij po "Co, jeśli…", które jest zbiorem dobrych rad z dodatkiem w postaci fabuły, która sama w sobie nie oczarowuje, ale nie zawiera też większych błędów.

Jeśli szukasz lekkiej powieści, niosącej jednak jakieś przesłanie, sięgnij po "Co, jeśli…" - inspirującą książkę o dwóch zagubionych bohaterach, którzy muszą zmierzyć się z przeszłością.

Ocena: 7/10

 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Feeria.
 

10 komentarzy:

  1. Z jednej strony chcę przeczytać a z drugiej w ogóle nie mam zamiaru tego robić. Niby nie powinno oceniać się książki po okladce, ale ta odkłada mnie odstrasza...

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem Ci, że zaciekawiłaś mnie i to bardzo. Mam nadzieję , że uda mi się szybko z nią zapoznać, bo jestem jej strasznie ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cała trylogia "Oddechy" już za mną i nie mogę się doczekać, aż zabiorę się za "Co, jeśli..." :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach, tylko czasu brak.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super recenzja. Czytałam tą książkę i bardzo mi się podobała ;)

    zapraszam http://secondlife-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo, bardzo jest głośno o tej książce, a ja z każdą przeczytaną recenzją mam coraz większe wątpliwości. Nie wiem, może to przez to, że już za dużo osób ją czytało i jest za dużo szumu wokół niej. :(

    Pozdrawiam,
    Skrzynka Pełna Książek

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem czemu wcześniej nie trafiłam na Twój blog, ale już to nadrabiam. Dodaję się do obserwujących, bo jest ciekawie. :)
    Co do samej książki - właśnie nie wiem czy bym po nią sięgnęła, skoro piszesz, że utrzymuje poziom serii "Oddechy". Co prawda jeszcze trzeci tom przede mną, lecz dwa pierwsze - były całkiem dobre, ale... no czegoś zabrakło.
    Pozdrawiam
    A. :)

    http://chaosmysli.blogspot.com - będzie mi miło, jeśli zajrzysz. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jestem przekonana. I nie wiem dlaczego! Książka zapowiada się świetnie, ale coś mnie od niej odciąga... :/
    Cóż... może mi przejdzie! ;)

    Pozdrawiam :)
    http://ksiazki-mitchelii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam wielką ochotę sięgnąć po jakieś dzieło tej autorki po wielu przychylnych opiniach :)

    Zapraszam do siebie :)
    http://poczytajmycos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi się zdecydowanie bardziej podobała od serii "Oddechy". Recenzja bardzo ciekawa. Pozdrawiam :)

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...