sobota, 27 czerwca 2015

"Toxic" Rachel Van Dyken

"Toxic" Rachel Van Dyken


"Wszyscy noszą maski. W różnych kształtach i rozmiarach.
Jedyny problem z nakładaniem masek polega na tym, że tak dobrze się w nich czujemy."

Zapomnijcie o idealnym pod każdym względem Wesie, bo nadchodzi Gabe - jego zupełne przeciwieństwo. Chłopak bynajmniej nie pozbawiony wad, ale plasuje się wyżej na liście moich książkowych ulubieńców niż zupełnie perfekcyjni i mało wiarygodni bohaterowie. Wes i Gabe mają niewiele wspólnych cech, zabójczy wygląd jest oczywiście jedną z tych nielicznych, ale na tym właściwie kończą się podobieństwa. Ten drugi nie jest przykładowo właścicielem osławionego ośmiopaka - na szczęście!

Gabe to ktoś w rodzaju klasowego klauna. Z pozoru bardzo szczęśliwy, ciągle żartuje, a uśmiech nie schodzi mu z twarzy, prawda? Jednak nie wszystko jest takie, jakim się wydaje na pierwszy rzut oka. Wes był dobry, zabawny i uroczy, ale to dopiero Gabe podbił moje serce. Jeśli lubicie silnych, dobrze zarysowanych bohaterów, którzy nie zawsze potrafią poradzić sobie ze swoim życiem i zamiast tego obracają wszystko w żart, nie pokazując innym swojej prawdziwej twarzy - poznajcie Gabe'a.

Wszystkie obawy jakie miałam przed lekturą rozwiały się po pierwszym rozdziale i wiedziałam, że danie drugiej szansy autorce było strzałem w dziesiątkę. "Utrata" była w miarę dobrą powieścią, ale dopiero "Toxic" uderzyło w czułą strunę (dosłownie i w przenośni ;)). Powieści z nurtu New Adult zostawiają niewielkie pole do popisu przy ich kontynuacjach. W końcu ile łzawych historii o idealnych bohaterach jest w stanie wymyślić jedna osoba? Jak widać na przykładzie Rachel Van Dyken - przynajmniej dwie. Ba, udowadnia ona, że czasem sequele są lepsze od pierwszych części i to niemało. Może to kwestia doświadczenia i wypracowania warsztatu?

Historia Gabe'a, którą czytelnik stopniowo odkrywa, jest dosc złożona i nie da się jej zamknąć w jednym zdaniu. Akcja rozwija się stopniowo, ale w przeciwieństwie do "Utraty" i większości innych książek z tego gatunku, już od samego początku zachwyca. Wkraczamy w życie bohatera bez zbędnych wstępów, co dodaje całej historii realizmu i pozwala polubić Gabe'a już od pierwszych stron. Już w poprzednim tomie serii polubiłam tego bohatera, bo naprawdę intryguje, a nutka tajemnicy, którą jest owiany nie pozwala oderwać się od książki.

Utożsamiałam się z Gabem już od początku książki, bo jego światopogląd i przyzwyczajenia były uderzająco podobne do moich własnych. Tekstem "czarne jak moja dusza", którego sama nagminnie używam (znajomi potwierdzą) całkowicie mnie kupił. Gabe mógłby być moim spirit animal, chociaż na mój widok dziewczynom raczej nie miękną kolana, cóż. Damskie bohaterki, bo jest ich kilka, są mocno zróżnicowane i całkiem interesujące, chociaż pewne zachowania są dla mnie nie do pojęcia. Mimo wszystko, nie musiałam na nikim wyładowywać frustracji, bo Saylor dała się lubić, a przynajmniej łatwo było ją zaakceptować.

Narracja męska wychodzi autorce dużo lepiej niż ta damska, poświęca jej więcej stron i uwagi. Dzięki temu, choć całym sercem pokochałam Gabe'a, Saylor, poza wyjątkowym imieniem, nie zrobiła na mnie dużego wrażenia i nie musiałam męczyć się z jej myślami czy uwagami. Mimo wszystko, nie irytowała mnie zbytnio podczas lektury, wiec wybaczam jej inne grzechy. 

"Toxic" pobiło swojego poprzednika na głowę i ostatecznie przekonało mnie,  że Rachel Van Dyken pisze naprawdę dobre książki NA. Nawet jeśli "Utrata" wydawała wam się średniakiem - tak jak mi - dajcie autorce jeszcze jedna szansę, a nie będziecie zawiedzeni.

Jeśli szukacie powieści, której czytanie jest świetną rozrywką, chociaż poruszane w niej tematy nie zawsze wywołują salwy śmiechu, a czasem zmuszają do refleksji, "Toxic" jest świetnym wyborem. 

Ocena: 8/10



Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Feeria.



4 komentarze:

  1. Ta książka krzyczy do mnie ze wszystkich stron! Muszę ją w końcu przeczytać ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też wolę tą część od Utraty, Gabe dużo lepszy! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo osób zachwyca się tą serią. Co jest w niej takiego szczególnego? Myślę, że kiedyś po nią sięgnę, ale jeszcze nie teraz.
    http://pomysle-przemysle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała, cudowna, piekna, mądra opowieść ♥

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...