poniedziałek, 23 marca 2015

"Łupieżcy Niebios" Brandon Mull


"Łupieżcy Niebios" Brandon Mull



Jako dziecko rzadko czytałam powieści typowo fantastyczne. Owszem, poznałam cudowny świat "Opowieści z Narnii" czy klasyczne baśnie, ale to wszystko. Tak, nawet Harrego Pottera nadrabiam dopiero teraz. Ze smutkiem muszę przyznać, że wiele mnie ominęło, bo nawet jeśli teraz zapoznaję się z dziecięcymi klasykami, nie mają one już w sobie takiej magii. Mimo wszystko, dobra opowieść, jak wyżej wymieniony Potter, potrafi obronić się niezależnie od wieku odbiorcy, wystarczy tylko wyobraźnia. Z tego powodu zapoznałam się z "Łupieżcami Niebios" Brandona Mulla.

Jedną z wielu zalet książek dla dzieci jest to, że przenoszą czytelnika w zapomniane już nieco czasy beztroskiego dzieciństwa, kiedy największym problemem był wybór kolejnej zabawy i towarzysza. Przygody, które codziennie przeżywałeś były dużo większe niż te, o których kilka lat później czytałeś w książkach czy widziałeś w bajkach. Jednak "Łupieżcy niebios" zadowolą nawet największych marzycieli, którzy z głową w chmurach przeżywają niestworzone przygody. 

Cole to zwyczajny chłopiec, który niczego nieświadomy wybrał się na Halloweenowy obchód po cukierki, nie spodziewając się, że coroczna zabawa zmieni się w przygodę życia. Motywowany chęcią pomocy przyjaciołom trafia do niezwykłego świata, na Obrzeża, gdzie musi stawić czoła wielu wyzwaniom. Wydawałoby się, że to typowa fabuła książki przygodowej, bez cienia oryginalności, ale Mull stwarza wyjątkowy świat, gdzie skacze się po chmurach, rabuje zamki na niebie i rozmawia  z uśmiechniętą buźką - Wesołkiem. Takie drobne elementy dodają powieści bajkowej atmosfery, to istna uczta dla wyobraźni.

Brandon Mull ma niezwykły dar opowiadania historii, które angażują czytelnika niezależnie od wieku. Każdy znajdzie w tej powieści co coś dla siebie, odbierze ją inaczej na różnych etapach życia i po wpływem mnóstwa innych czynników, których nie sposób opisać. Rzadkością jest, żeby typowo dziecięce lektury sprawiały mi tyle przyjemności. W dużym stopniu przyczynił się do tego język jakim napisana jest książka, a także ogromna wyobraźnia autora, który doskonale rozumie dziecięce umysły i tworzy świat, którego nie chce się opuszczać. Pokazały to jego bestsellerowe serie: Baśniobór, Pozaświatowcy, Wojna cukierkowa oraz właśnie "Pięć Królestw".

Wielu pisarzy obawia się bardziej skomplikowanych fabuł i wielowątkowości pisząc dla dzieci, zapominając o tym jak wielką wyobraźnią są one obdarzone. Wyzwaniem może być liczba stron, ale przy tak szybkim rozwoju akcji i dających się lubić postaciach, pokaźna objętość idzie w zapomnienie. Dzięki wspaniałym i odważnym bohaterom, spotykanym przez Cole'a, - wzoru do naśladowania - szybko przywiązałam się do większości postaci. Nie zabrakło również tych złych, wzbudzających strach i chęć walki.

"Łupieżcy niebios" to początek świetnie zapowiadającego się cyklu dla młodszych czytelników, których najprawdopodobniej przygody Cole'a porwą tak samo jak mnie. Realistyczne otoczenie, znane większości dzieci, nagle zmienia się w pełen magii świat, który stawia przed bohaterem wiele wyzwań. To przepis na idealną książkę dla dzieci, która przede wszystkim dostarcza rozrywki na wysokim poziomie. Jeśli chcesz zachęcić dziecko do czytania lub samemu przenieść się w fantastyczny świat, zapominając do kogo skierowana jest ta powieść, sięgnij po "Łupieżców niebios" albo inne powieści Brandona Mulla, a rozpalenie miłości do czytania gwarantowane. 

Ocena: 8/10

Zwiastun książki:

 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Egmont.

 

8 komentarzy:

  1. Harry Potter to moja sztandarowa książka dzieciństwa, ale znam także parę osób, które dopiero po latach nadrabiały, więc nie masz co się martwić. :D
    O tym autorze z kolei nie słyszałam, ale czasem i lubię takie powieści poczytać. Ostatnio poznałam "Kroniki Wardstone" Delaneya, które też skierowane są do młodszych czytelników, ale bawiłam się bardzo dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niby dla dzieci, ale zapowiada się ciekawie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecę mojemu młodszemu kuzynowi. On uwielbia takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupię mojemu kuzynowi na urodziny, może zachęci go do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli gdzieś kiedyś znajdę, chętnie przeczytam .
    Zapraszam wszystkich również do mnie :) http://storynotemptywords.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam twórczość pana Brandona, a na Łupieżców Niebios poluję już od jakiegoś czasu.
    muszę się wreszcie za nią zabrać. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak się przed tym bronisz, ale jednak głęboko w umyśle nadal jesteś dzieciuchem :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupię młodszej siostrze :) Obserwuję, bo bardzo mi się u Ciebie podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...