wtorek, 9 grudnia 2014

Filmowo: "Bogowie" polskiego kina



Filmowo: "Bogowie" polskiego kina

 


Polski film.


Jakie skojarzenia przychodzą wam do głowy, kiedy słyszycie te słowa? Sama jestem winna podświadomemu szufladkowaniu takich produkcji, które dzielą się na głupawe komedie romantyczne z ciągle tymi samymi aktorami oraz dramaty, filmy wojenne. Patrząc na premiery ostatnich lat, większość polskich filmów udałoby się zakwalifikować do którejś z tych dwóch kategorii. Najwyraźniej w nich czujemy się pewnie, a widzowie chętnie wybiorą się na kolejną komedię z Adamczykiem w roli głównej. Na szczęście od każdej reguły są wyjątki, nie inaczej jest i w tym przypadku.




"Bogowie" to biografia słynnego polskiego lekarza, Zbigniewa Religi, który jako pierwszy w Polsce przeprowadził udany przeszczep serca. Owszem, film ma wiele mrocznych momentów, można nazwać go dramatem. Pokazuje walkę mężczyzny, który na swojej drodze napotyka ciągłe przeszkody: brak pieniędzy, możliwości, wahanie i strach przed zmianą pokolenia rozpamiętującego wydarzenia ostatnich kilkudziesięciu lat. Najtrudniejszą bitwę prowadzi jednak z samym sobą. Po ilu nieudanych operacjach powinien zakończyć próby przeszczepu? Jak przekonać innych do uwierzenia w jego misję i sposób działania? Jak wiele może znieść człowiek, zanim całkowicie się podda. Wszystkie te pytania zostały bardzo dobrze przedstawione na ekranie, niekoniecznie słowami, ale umiejętną grą aktorów, świetnymi ujęciami.




Tomasz Kot wcielający się w rolę Religi bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Oczywiście, nie znałam pana Tadeusza osobiście i nie mam zielonego pojęcia, jakim był człowiekiem, jaką miał postawę czy sposób mówienia. Mogę jedynie opierać się na znalezionych w internecie zdjęciach i własnych wyobrażeniach. Jeśli jednak żona lekarza uważa, że został on godnie przedstawiony na dużym ekranie, nie sposób się z nią spierać. Gra Kota była w tym filmie fenomenalna. Każdy gest, każde słowo było przemyślane, jak najlepiej oddając charakter pierwowzoru. Pokazał, że potrafi wcielać się w nawet najtrudniejsze postaci, a sposób w jaki to robi, pozwala na chwilę uwierzyć, że nie gra on Religi, ale  nim jest. To prawdziwa sztuka aktorstwa, ożywić bohatera całym sobą, nie zdradzając ani na moment, że tak naprawdę, po zakończeniu zdjęć, jest się kimś zupełnie innym. Aktor całkowicie mnie kupił i chętnie obejrzę inne produkcje z jego udziałem, bo jestem ciekawa jakie kreacje udało mu się wytworzyć przy innych okazjach. Powinien mieć więcej szans jak ta, zamiast marnować się w tvnowskich serialach czy głupawych komediach.


Scenografia i wystrój pozwalały z łatwością poczuć PRLowski klimat. Wszechobecne papierosy, które kiedyś palono na potęgę, kiedykolwiek i gdziekolwiek akurat się przebywało. Problemy z jakimi zmagał się główny bohater, osadzone w tej właśnie scenerii wydają się bardzo prawdziwe, nawet jeżeli dzisiaj pewne rzeczy uznajemy za pewnik czy są już całkowicie zapomniane. Klimatyczna muzyka jest niesamowitym dodatkiem, bez którego z pewnością film nie byłby, aż tak dobry. Trzyma w napięciu podczas scen trudnych do zrealizowania i przedstawienia w ciekawy, angażujący widza sposób, szczególnie podczas kolejnych operacji.



Ogólny wydźwięk filmu jest bardzo wniosły i raczej mroczny. Bohater zmaga się ze swoimi demonami, wykorzystując do tego m.in. alkohol, gwałtowne postępowanie. Mimo wszystko, znajdziemy wiele momentów, które komizmem bawią dużo lepiej niż "Och Karol", bo humor zachowany jest na naprawdę wysokim poziomie, szczególnie jeśli chodzi o dialogi czy żarty sytuacyjne. Równoważą one powagę i tragizm innych scen, dodając tym samym łatwości w odbiorze.


Film "Bogowie" polecam każdemu. Nie tylko dlatego, że to kino naprawdę wysokiej klasy, ale przede wszystkim po to, żeby móc bez problemu wymienić przynajmniej jedną dobrą polską produkcję stworzoną po 2000 roku. Jestem przekonana, że większości bardzo spodoba się historia Religi, przedstawiona w takiej formie. Dobrze oddany klimat, wzruszająca, świetnie dobrana muzyka, genialni aktorzy z Kotem na czele i świetnie napisane dialogi stworzyły światowej klasy całość. "Bogowie" to film, którego nie wahałabym się polecić nawet najbardziej wymagającym kinomanom.

Ocena: 8/10


Jaki polski film ostatnio uznaliście za naprawdę dobry?

8 komentarzy:

  1. Ja film obejrzałam z zapartym tchem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo dobrego czytałam o tym filmie. Na pewno go obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam na filmie, muzyka genialna, polecam

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak. O tym filmie słyszałam już wielokrotnie... Mam go w planach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie oglądałam jeszcze tego filmu :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham ten film i polecam każdemu. Jest pouczający i zabawny jednocześnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Film ten kojarzy mi się głównie z ostatnim, najgorszym i zarazem najlepszym tygodniem praktyk. Wróciłam zmęczona do mojego miasta, a na dworcu czekała na mnie mama. Poszłyśmy do kina, bo ona koniecznie chciała obejrzeć ten film. Nie marudziłam, bo wiedziałam, że następnego dnia mam na później i się wyśpię. "Bogowie" mnie zmiażdżyło, przegenialny film, który koniecznie będę musiała obejrzeć raz jeszcze. Jednak rozmawiałam z moją nauczycielką od biologii, która ma znajomą, która znała pana Religę i niby on taki nie był jak pokazano w filmie - wiadomo, kino trochę wyolbrzmia, nie mniej jednak fabuła i wykonanie wspaniałe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogę się doczekać kiedy obejrzę go ponownie :) Wiadomo, jak pisałam wyżej, nie uda nam się sprawdzić jak było naprawdę, niestety.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...