niedziela, 5 października 2014

*PRZEDPREMIEROWO* "Landline" Rainbow Rowell



*PRZEDPREMIEROWO*
"Landline" Rainbow Rowell

 

18081809 

Autor: Rainbow Rowell


Tytuł: "Landline"


Wydawnictwo: Orion


Ilość stron: 310



Jeden telefon i dwoje zakochanych ludzi. A właściwie... troje?

Georgie McCool od dłuższego czasu widzi, że w jej małżeństwie coś się psuje. Owszem, kocha męża, a to uczucie zdecydowanie jest odwzajemniane, ale... czy to wystarczy? Poważny związek wymaga dużo pracy, poświęceń, a przede wszystkim zaufania. Jego zdobycie obkupione jest długimi i żmudnymi próbami czasu oraz nieustannymi, szczerymi rozmowami. Kiedy główna bohaterka zostaje sama w rodzinnym domu, odkrywa, że stary telefon jest w jakiś sposób zaczarowany. Dzwoniąc do męża, zauważa, że rozmawia z Nealem kilkadziesiąt lat młodszym! Taka podróż w czasie daje jej drugą szansę na miłość albo... na podjęcie innej decyzji. Co zrobi?


Georgie nie jest typową główną bohaterką książek obyczajowych dla kobiet. Kiedy ona pracuje z piekielnie przystojnym najlepszym przyjacielem, Sethem, nad scenariuszami do komediowego serialu, jej mąż zostaje w domu i opiekuje się ich córeczkami, gotuje, sprząta. Kobieta często wraca późno i nie ma czasu na... chociażby szczerą rozmowę z Nealem. Szybko się to jednak zmienia i jedyne czego pragnie to znajomy dźwięk, sygnalizujący chętnego do pogawędki męża, znajdującego się wiele kilometrów dalej. 

Neal nie jest typowym mężczyzną ze snów. Wyglądem nie przyciąga spojrzeń wszystkich kobiet i nie dostają skrętu szyi, kiedy wchodzi do pokoju. Ma jednak pasję, która dodaje mu uroku oraz małe przyzwyczajenia, sprawiające, że uśmiechałam się do siebie podczas lektury. Tak samo jak Georgie, ma swoje wady. Nie mówię tu o tych nieznaczących rzeczach, które tak naprawdę nikomu nie przeszkadzają. Czasami podejmuje naprawdę złe decyzje, jak każdy. Dzięki temu 'Landline' nie jest przekłamanym romansem, gdzie przypadkiem rozwiązują się wszystkie problemy bohaterów. Tutaj trzeba pracować na szczęście, które nie zawsze przychodzi od razu. To powieść jakiej dodatnie magicznego elementu, nie odebrało ani trochę realizmu.

Źródło
Przyznam, że do sięgnięcia po tę książkę skłoniło mnie przede wszystkim nazwisko. Rainbow Rowell jest jedną z najpopularniejszych pisarek amerykańskich, dzięki dwóm bestsellerom młodzieżowym - 'Eleanor & Park' i 'Fangirl'. Autorka pisze też dla dorosłych - na swoim koncie ma już dwie powieści 'Attachments' i 'Landline' właśnie. Moje oczekiwania zdecydowanie były wysokie, a to ze względu na pozytywne opinie na temat prozy Rowell, uwielbianej przez wszystkich. Autorka nazywana jest żeńską wersją Johna Greena i chyba wiem dlaczego. 

To co całkowicie urzekło mnie w powieści to bohaterowie. Każdy z nich ma swoje wady i zalety, pasje, dobre i złe dni. Zbyt łatwo wierzy się w ich istnienie. Są jak przyjaciele, a czytanie powieści przypomina włączenie się do rodziny, która od razu cię akceptuje i sprawia, że czujesz się jej częścią. Inteligentne rozmowy i cięty język to kolejna mocna strona powieści. 

Po Rainbow Rowell spodziewałam się jednak czegoś więcej i niestety nie dostałam genialnej powieści, w najlepszym wypadku taką powyżej przeciętnej. Nie zrozumcie mnie źle, 'Landline' jako całość bardzo mi się podobała. Czyta się ją szybko i przyjemnie, częściowo przez wzgląd na małą ilość stron, ale przede wszystkim dzięki lekkości pióra autorki, które sprawia, że nie mogłam odłożyć książki na bok, chcąc poznać dalsze losy bohaterów. 

Przede wszystkim zostałam zachęcona do sięgnięcia po inne książki tej pisarki. 'Fangirl' czeka na mojej półce już od jakiegoś czasu, ale najpierw powinnam zabrać się za trzy ostatnie części Harrego Pottera, żeby w pełni zrozumieć książkę i wszystkie zawarte w niej żarty oraz uniknąć ewentualnych spojlerów.'Eleanor and park' też jest na mojej liście lektur i prawdopodobnie przeczytam ją szybciej niż myślałam.


Podsumowując, 'Landline' to idealna książka dla osób poszukujących powieści nieidealnych. Takich, które da się odnieść do własnego życia, bo wydają się tak prawdopodobne, że po kilku latach może nam się zdawać, że tę historię opowiedziała nam ciotka Krysia, a nie pisarka. Element magiczny zdecydowanie nie zawładnął powieścią, więc nawet osoby stroniące od wszelakiej fantastyki powinny polubić tę książkę. Tak, polubić, nie pokochać, bo do tego potrzeba czegoś więcej niż składników zaserwowanych przez Rowell. Chociaż połączyła je znakomicie, chyba zapomniała tego czegoś. Nie żałuję sięgnięcia po tę powieść, ale nieco się zawiodłam. Chętnie poznam Rowell z innej, bardziej młodzieżowej strony. Może tamte tytuły zawładną moim sercem?

Ocena: 7/10

19 komentarzy:

  1. Słyszałam o tej autorce mnóstwo przez amerykańskiego Booktuba. Głównie o Fangirl, ale o Landline również. Czuję, że jak jej książki dotrą do nas, do Polski (Wydawnictwo Otwarte, tak?), to będzie na nią taki szał, jaki był chociażby na Greena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mają wydać jej książki, ale podobno na razie tylko Fangirl i Eleanor & Park. Zobaczymy, może uda jej się powtórzyć jego sukces :)

      Usuń
    2. A ja słyszałam, że wykupili prawa do trzech książek. Do Landline też. Chyba, że coś się zmieniło, a ja nie jestem na czasie xD

      Usuń
    3. Rzeczywiście, w takim razie nie planują wydać 'Attachments', które i tak chętnie przeczytam :)

      Usuń
  2. Mam ochotę na twórczość Rowell, przede wszystkim na Fangirl i Eleanor & Park. Landline też chętnie przeczytam, jeśli trafi w moje ręce. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej książki Rowell akurat nie czytałam, ale mam na nią wielką ochotę. Szkoda, że z młodzieżowych ma tylko dwa tytuły, ale może te dla dorosłych również mi się spodobają :) Polecam Tobie E&P i Fangirl, chociaż ta pierwsza to zdecydowanie mój numer jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, bardzo chcę tę powieść przeczytać! Tyle ostatnio się o Rowell słyszy, to musi coś znaczyć :D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rowell spodobała mi się już przy "Fangirl" i "Eleanor & Park", więc "Landline" u mnie obowiązkowo. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Akurat tak się zgrało, że na kilku blogach widziałam wczoraj recenzję "Landline" ;)
    Jestem ciekawa książki, ale jak dla mnie nie ma sensu kupować tytułu, który i tam wyjdzie w moim rodzimym języku, dlatego stawiam raczej na tytuły, które tego się nie doczekają. Aktualnie powoli zabieram się za "Unraveling" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widziałam jeszcze na jednym, różnica niecałej godziny! :D
      Nie wiadomo kiedy wydadzą tę powieść w Polsce, a chcę być na bieżąco. Poza tym, nie wydałam na nią dużo więcej niż książkę w j.polskim, a jest w twardej oprawie z dust jacket, czego nie praktykuje się raczej u nas, a bardzo lubię takie wydania. :) Dużo czytam w oryginale i nie zamierzam przestać :D
      Unraveling też jest na mojej liście, ale jakoś mi się spieszy, jak przeczytasz to powiedz czy warto.

      Usuń
  7. Trójkąty niekiedy bywają niebezpieczne...

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie, bardzo ładnie. Wreszcie wróciły porządne recenzje na bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasami idealizm panujący w powieściach jest dla mnie, jako czytelniczki, męczący. To takie przereklamowane, że bohaterowie są tacy idealni i zachowują się tylko jak typowe postacie literackie, a nie normalni, żywi ludzie. Cieszę się, że ktoś w końcu postanowił ze swoich bohaterów zrobić prawdziwe osoby, a nie wyimaginowane. Mam nadzieję, że "Landline" dotrze też do nas w polskiej wersji językowej, bo zainteresowałaś mnie tym tytułem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinno dotrzeć, bo Otwarte ma w planach kilka książek Rowell :)

      Usuń
  10. A ja mam do Ciebie prośbę, zamawiasz książki na Bookdepository, prawda? Czy na Amazonie? Przymierzam się do takich zakupów (nie lubię niedokończonych serii, a niektóre wydawnictwa w połowie odpuściły) i potrzebuję szczegółowej pomocy, co, gdzie, jak i ile. :D Byłabym dozgonnie wdzięczna. Jeśli możesz, chcesz: sylwus0119@gmail.com, daj znać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na BD zamawiałam tylko dwa razy, pojedyncze książki, kupuję głównie na Amazonie :)
      Tutaj szczegółowa instrukcja: http://my-paper-paradise.blogspot.com/2013/11/njo2-jak-zamawiac-na-amazonie.html

      Usuń
  11. Fangirl jest już w planach WO i sama nie wiem, czy czekać na polską wersję, czy szukać anglojęzycznej. Swoją drogą, kupujesz te anglojęzyczne książki w Polsce czy sprowadzasz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj zamawiałam na Amazonie, krótki post co i jak - http://my-paper-paradise.blogspot.com/2013/11/njo2-jak-zamawiac-na-amazonie.html

      Ostatnio kilka razy skorzystałam z BookDepository, ale ceny nie są tam najlepsze, oferują za to darmową wysyłkę na cały świat.

      Jeśli zamawiasz 1 książkę, bardziej opłaca się BD, ale przy większych zamówieniach warto skorzystać z Amazona, mimo płatnej od niedawna wysyłki.

      Usuń
  12. Przeczytałam juz dwie książki Pani Tęczy (Fangirl oraz Eleonore&Parka) i mogę szczerze przyznać, że nie mogę przestać o nich myśleć. Pierwszy raz tak szybko czytałam książki bo nie mogłam się doczekać co się dalej wydarzy. Jestem zachwycona twórczością Rainbow Rowell i juz nie mogę się doczekać aż przetłumaczą na język polski kolejną jej książkę :D
    Gorąco polecam!
    Emiliusz

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...