piątek, 11 lipca 2014

*PRZEDPREMIEROWO* "Jedyna" Kiera Cass


*PRZEDPREMIEROWO*
"Jedyna" Kiera Cass



Autor: Kiera Cass



Tytuł: "Jedyna" 



Wydawnictwo: Jaguar



Ilość stron: 323




Jedyna to już ostatnia część trylogii Selekcja, wyjaśniająca wszystko co do wyjaśnienia zostało, a przede wszystkim - ujawniająca wybranka serca Americi oraz wzajemność jej uczuć. W pałacu zostały już tylko cztery dziewczyny - Kriss, Celeste, Elise i oczywiście główna bohaterka, Ami. Wszystkie mają swoje powody do walki o koronę, jedne szlachetniejsze, inne ukryte pod pozorami próżności i miłości. Sekrety, których nagromadziło się w pałacu zadziwiająco wiele, będą musiały w końcu wyjść na jaw.


Początek książki był tragiczny, co mogliście zauważyć po moich postach na faceboku i instagramie. Pierwsze dziesięć rozdziałów przypominało brazylijską telenowelę, a ja nie miałam ochoty na dalszą lekturę. Zaczęłam wątpić w to czy Maxon to mężczyzna ze snów, bo z każdą kolejną stroną udowadniał, że jest wręcz przeciwnie. Nie miał w sobie ani krzty uroku, którym wcześniej mnie oczarował. America nie pozostawała mu dłużna, zachowując się jeszcze gorzej i głupiej niż dotychczas. W ich rozmowach nie czuło się ani chemii, ani miłości, ani nawet szacunku do siebie. Na szczęście, potem było już tylko lepiej, co niestety nie zmienia faktu, że jedna trzecia powieści to kompletna beznadzieja. Czasem wydawało mi się, że cała ta trylogia mogłaby zostać spisana na stu, dwustu stronach, gdyby tylko bohaterowie odbyli jedną szczerą rozmowę i przestali oszukiwać siebie samych oraz wszystkich dookoła. 

Autorka wielokrotnie pozytywnie mnie zaskoczyła. Spodziewałam się słodkiego happyendu, fabuły płytszej niż Celeste, - dla tych po lekturze Jedynej ;) - a tu niespodzianka! Kiera Cass użyła zabiegów nierzadko drastycznych, pokazując, że szczęśliwe zakończenie jest obkupione poświęceniem, pracą i wyrzeczeniami. Sprawiła też, że ostatnie strony powieści przewracałam bardzo szybko, chcąc w końcu dowiedzieć się jak zakończy się ta bajkowa historia, bo choć od sięgnięcia po pierwszy tom myślałam, że mam pewność jak potoczą się losy Ami, Maxona i Aspena przy Jedynej zaczęłam wątpić w słuszność swojej teorii. Na początku dawałam się złapać na tanie chwyty, którymi autorka próbowała dodać książce dramatyzmu, ale po pewnym czasie wydawało mi się, że nie wiedząc jak chce rozwinąć poszczególne wątki, Cass po prostu wybierała najbardziej absurdalne rozwiązanie z możliwych.

Bardzo spodobało mi się to, że bohaterzy książki mocno się zmienili, porównując Jedyną do Rywalek. Każda osoba powieści przeszła niemalże metamorfozę, z główną bohaterką na czele. Niestety, jej głupota dalej wielokrotnie dawała mi się we znaki, ale w końcu udało mi się ją w miarę polubić, a przynajmniej kibicować w kolejnych pomysłach. Owszem, często wykazywała się bezmyślnością. Owszem, wielokrotnie załamywałam ręce, czytając o jej kolejnych genialnych pomysłach. Owszem, zdarzyło mi się przyłapać Ami na hipokryzji - współczuje biednym, ale nie przeszkadza jej to w myśleniu o zrobieniu sztucznego śniegu na Gwiazdkę. Mimo wszystko, kiedy przeżywała przyjemne chwile z ukochanym, nie mogłam się powstrzymać przed uśmiechem na twarzy i wewnętrznym rozpływaniu się nad ilością słodyczy w książce. 

Podsumowując, jestem zadowolona z takiego zakończenia trylogii. Nie było ono ogromnie zaskakujące, ale kilkukrotnie nie mogłam uwierzyć w to, co działo się w Jedynej. Autorka usatysfakcjonowała moje oczekiwania, głównie dlatego, że - nie oszukujmy się - nie były one wygórowane. Początek uważam za jedną wielką pomyłkę i najchętniej całkowicie bym go zmieniła, ale po przebrnięciu przez pierwsze sto stron dostałam to po co przyszłam. Jedyna bije na głowę swoją poprzedniczkę, głównie dlatego, że Elita raczej nie wniosła wiele do trylogii i zawiodła mnie oraz wielu innych czytelników. Chociaż niepozbawione absurdów, zakończenie trylogii zamknęło wszystkie możliwe wątki, dając jednocześnie nadzieję na nieco więcej, bo chętnie przeczytałabym kontynuację. Do całej serii mam mocno mieszane uczucia i nie mogę z czystym sercem powiedzieć, że ją polecam. Raczej nie żałuję czasu spędzonego z tymi książkami, ale wątpię, że jeszcze kiedyś do nich wrócę. 

Ocena: 8/10


Chociaż ta ocena jest stanowczo za wysoka jak na ilość absurdów i tanich chwytów w książce, bardzo dobrze się bawiłam czytając ją, a czasem to liczy się bardziej niż wielowątkowa fabuła i wspaniale wykreowani bohaterowie.

25 komentarzy:

  1. Przeróżne opinie już słyszałam na temat tej serii i już się zagubiłam komu zaufać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne mają te okładki....

    OdpowiedzUsuń
  3. Znaczy ja mam całą serię jeszcze przed sobą, ale co tam! :D Przeczytam, przeczytam...
    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. I teraz mi wstyd, bo nawet "Rywalek" nie przeczytałam. Ale jak zawsze piszę przeczytam... Nie wiem jeszcze kiedy, ale kiedyś na pewno ;) Z jednej strony ci zazdroszczę, że już przeczytałas, a z drugiej ja mam jeszcze wszystko przed sobą... :D

    zapraszam do mnie: http://wyznania-czytelniczki.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. strasznie chcę przeczytać tą trylogię :D
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wychodzi na to, że autorka nie do końca przemyślała kreację postaci, fabułę, konkretne wątki. Mimo to sięgnę po tę serię, bo Jaguar ostatnio pozytywnie zaskakuje :)

    Przy okazji zapraszam do mnie na książkowy konkurs: http://heaven-for-readers.blogspot.com/2014/07/richard-paul-evans-michael-vey-bunt_10.html - 5 książek do zgarnięcia dla jednej osoby (do wyboru z wielu!) :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm, pierwszą część mam na półce więc na pewno przeczytam,ale szkoda, że w sumie ta trylogia robi na większości osób średnie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam właśnie na pulpicie folder z ebookiem "The One", ale za nic nie mogę się przekonać by go otworzyć ^^ Chyba ten jeden raz poczekam na polską premierę kupię całą trylogię na półce (dla okładek, nie dla treści) i wtedy przeczytam "Jedyną" bo jak na razie nie mam humoru. "Elita" faktycznie rozczarowała mnie chyba wszystkich możliwych płaszczyznach, Maxon był irytujący i w ogóle... Dziwne. Ale mam nadzieję, że moje odczucia po skończeniu trylogii będą choć w połowie zbliżone do twoich. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam dwa pierwsze tomy tej trylogii, ale jeszcze nie znalazłam czasu, aby je przeczytać, co mnie ogromnie irytuje. Niemniej jednak postaram się nadrobić jakoś zaległości, aby poznać również i powyższy tom.

    OdpowiedzUsuń
  10. I właśnie tego się obawiałam, że to, co podziwiałam w poprzednich częściach, zniknie w ostatniej... ale nawet Ola wspominała mi coś o tym, że Ami się zmieniła. A szkoda, w pewnym sensie podziwiałam ją, była całkiem w porządku, była inna niż wszystkie, a z tego, co widzę, unikalność się skończyła... niby mam angielska wersję, ale jakoś przestało mnie do niej ciągnąć :/

    OdpowiedzUsuń
  11. To może też przeczytam trzecią część :) Pierwsze dwie nie były zbyt głębokie, a raczej czułam się jakby Cass traktowała czytelników jak idiotów, ale skoro oceniłaś "The One" na 8 to sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  12. najbardziej mnie wkurzalo jak America traktowala z gory swoja rodzine i swoje miasto jaka wazna sie zrobila

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam małe pytanko: jak to się skończy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie zamierzam tego pisać na blogu i spojlerować czytelnikom, odezwij się do mnie na facebooku lub instagramie i odpowiem na pytania :)

      Usuń
  14. Hej :-) dzięki za tą recenzję :-) ja jestem w połowie Elity :-) na początku byłam zachwycona, potem już trochę mniej, ale tak lubię tą serię, że dotrwam do końca :-) może głupie , ale jak stałaś się szczęśliwą posiadaczką ostatniej części? Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu ją kupiłam ;) Jak widać za zdjęciu jest po angielsku, zamówiłam za 33zł z TheBookDepository.

      Usuń
    2. A rzeczywiście! Sorry! Nie zauważyłam, że masz angielską wersję :-) byłam przekonana, że posiadasz polską i musiałam spytać jakim cudem :-) ja chyba w takim razie poczekam na naszą premierę, nie czuję się na siłach czytać po angielsku. Podziwiam :-) szkoda, że to dopiero we wrześniu. A może ktoś wie, którego września dokładnie?

      Usuń
    3. Radzę przeglądać fanpage Jaguara na facebooku, aktualizują go bardzo często :)

      Usuń
    4. Chyba premiera ma być 10 września w empiku. Pisze na ich stronie.
      P.S Również nie mogę się doczekać!!!

      Usuń
  15. Jednak nie jest to ostatnia część serii: http://bookgeek.pl/2014/08/14/swiat-powstanie-nowa-seria-swiecie-rywalek-kiery-cass/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dopiero zaczęłam czytać te książki i jestem zachwycona. Myślę że nie jest aż tak źle co?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...