piątek, 27 czerwca 2014

"Tego lata stałam się piękna" Jenny Han

"Tego lata stałam się piękna" Jenny Han
  
 


Autor: Jenny Han


Tytuł: "Tego lata stałam się piękna"


Wydawnictwo: Olé

 

Ilość stron: 300


Ocena: 7/10


Promienie słońca wpadające przez okno rano, budzące nas dużo później niż zazwyczaj, popołudniowe śniadania i słodkie nicnierobienie. Lato to czas wyczekiwany przez większość ludzi, a szczególnie uczniów. Wysokie temperatury i wydłużające się dni oznaczają nadejście długo wyczekiwanych wakacji. Te dwa miesiące są w stanie wynagrodzić nam minionych dziesięć spędzonych w szkole oraz dać energię na kolejny rok pracy. Nic więc dziwnego, że okres ten cieszy się tak dużym powodzeniem, szczególnie wśród młodzieży. To czas, w którym zapomina się o konsekwencjach, cieszy wolnością z dala od rodziców i przede wszystkim tworzy piękne wspomnienia.


Dla Isabel to jedyna warta uwagi pora roku. Mierzy czas od lata do lata, a wszystko to co dzieje się po drodze nie ma dla niej większego znaczenia. Kiedy rok szkolny nareszcie oficjalnie się kończy, może wyruszyć do domku na plaży, jak to robi od wielu już lat. Nareszcie będzie mogła pływać, bawić się i przede wszystkim spotkać z dwoma bliskimi jej chłopakami - Condradem i Jeremim.
Główna bohaterka potrafi irytować. Pomimo uroku, który niewątpliwie w sobie ma, tak przynajmniej zapewniają opisy, często zgrzytałam zębami na jej zachowanie. Zdarzało jej się zapomnieć, że świat nie kręci się wokół niej i egoistycznie ignorowała wszystkich innych. Innym razem nie potrafi odczytać najprostszych aluzji rzucanych w jej stronę. Mimo wszystko, udało mi się ją polubić, chociaż nie wybrałabym jej na przyjaciółkę. Dość łatwo można się z nią utożsamić, co zdecydowanie pomaga w zaangażowaniu się w powieść.

Pomimo bardzo lekkiej i przyjemnej tematyki książki, poruszane są w niej też sptawy poważniejsze i smutne. Pokazują one, że nawet w najlepszych okolicznościach mogą wydarzyć się rzeczy nieprzyjemne, z którymi trzeba sobie poradzić. Wątek, o którym mówię został nieco zepchnięty na dalszy plan, ale mimo wszystko powieść nie traktuje tylko o młodzieńczej miłości i letnich romansach. 

Autorka opisuje nie tylko związki pomiędzy głównymi bohaterami, ale także te często pomijane w książkach, czyli relacje matki z córką czy pomiędzy rodzeństwem. Nie obędzie się jednak bez typowego trójkąta miłosnego, podanego w wydaniu mocno schematycznym. Ona - niezauważana dotąd dziewczyna, Condrad - najpopularniejszy chłopak w szkole, w którym jest beznadziejnie zakochana od lat, Jeremiah - miły, spokojny, zawsze przy niej, jako przyjaciel. 

Bohaterowie są dość dobrze wykreowani, nawet ci pojawiający się w zaledwie kilku scenach. Język powieści jest prosty, adekwatnie do tematyki i grupy docelowej. Podobało mi się zastosowanie krótkich retrospekcji, choć czasem autorka nadmiernie z nich korzystała. Zakończenie było dla mnie równie niespodziewane, co rozczarowujące. Myślałam, że bohaterka zrozumiała już pewne rzeczy i szczerze mówiąc od początku książki kibicowałam tylko jednemu rozwiązaniu. 

"Tego lata stałam się piękna" to idealne letnie czytadło, które można zabrać na plażę i przeczytać podczas jednej sesji opalania. Jest lekkie, przyjemne, ale nie tak banalne, żeby nudzić. Czasem słodkie, aż do przesady, niekiedy, dużo rzadziej, wpadające w mroczniejsze tony. Uważam, że to powieść, którą czyta się szybko i najprawdopodobniej równie szybko zapomina, jednak czas przy niej spędzony uważam za udany, bo naprawdę zaciekawiła mnie ta historia i sprawiła, że zapragnęłam lata na kilka tygodni przed jego początkiem, niemal czując sól morza i wiatr we włosach.

Książkę przeczytałam w ramach Książkowego Słoika.

PS Zapraszam też na konkurs, w którym wystarczy polecić jakieś letnie czytadło, by wygrać jedną z 3 książek :)

11 komentarzy:

  1. Brzmi całkiem nieźle. Co prawda nie budzi czytelniczego pożądania w stylu ,,teraz, zaraz, muszę mieć!", ale sama idea wakacyjnego czytadła do mnie przemawia :) Ciekawe, jaki poziom utrzymują dwa kolejne tomy tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dość takich ksiazek nawet w wakacje :( Jest mnóstwo podobnych, fakt, ale lepszych :)
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jednak sobie daruję ^^ Zapowiada się na kolejne czytadło dla młodzieży, których mam już serdecznie dosyć. Ach, no i Ci schematyczni bohaterowie coś mnie nie zachęcają.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja mimo wszystko postawiłabym na książki pani Echols, jeśli o młodzieżówki chodzi. :) Wydaje mi się, że przy tej bohaterce, łatwo popadałabym w złość, a tym samym nie czerpała należytej przyjemności z czytania, także... podziękuję ;)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  5. Na plażę to lektura idealna jak mniemam. Wakacje to czas na takie właśnie lekkie książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czegoś takiego mi trzeba, żeby odpocząć. Szybko się czyta i szybko się zapomina. Z chęcią sięgnę jak będę miała chwilę wolnego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro to lekka lektura to przeczytam ją w okresie wakacyjnym.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ksiąka wydaje się być idealna na lato. Jutro pójdę do księgarni!

    zapraszam do mnie: http://wyznania-czytelniczki.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. A treść ksiązki nawiązuje do tytułu ? Tego jak główna bohaterka stała się piękna ? Wnioskując z tego co piszesz, nie winikło to otworzenia umysłu, zrozumieniu pewnych rzeczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potraktowane to zostało raczej dosłownie, czyli bez zbędnych wyjaśnień - wypiękniała, wyrosła ;) Jeśli o chodzi o sens mentalny, cóż, trochę tak, ale bez przesady, nie wystarczająco.

      Usuń
  10. Czyli książka świetna na plażę :P Chyba sobie kupię.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...