piątek, 21 lutego 2014

"Kostka" Iza Korsaj

 "Kostka" Iza Korsaj 

 

Autor: Iza Korsaj

Tytuł: Kostka

Wydawnictwo: Novae Res

Ilość stron: 304

Ocena: 7/10



Kojarzycie biało-czerwono-niebieską okładkę z rentgenowskim obrazem klatki piersiowej? Mówi Wam coś nazwisko Korsaj? Jeśli nie, prawdopodobnie wkrótce się to zmieni. 

Iza Korsaj to autorka, którą poznałam przez jej udział na mediach społecznościowych. Jako reprezentantka młodego pokolenia, wykorzystała internet, by wypromować siebie i swoją twórczość - bardzo dobrze! Mam nadzieję, że inni polscy autorzy pójdą w jej ślady i przekonają się jak wielką wagę ma teraz bezpośredni kontakt z czytelnikami. Dodatkowo, studiowała w moim rodzinnym mieście, a chętnie wspieram polskich autorów, szczególnie tych piszących dla młodzieży. Ale nie o tym chciałam pisać. 


Kostka to opowieść o ambitnym lekarzu, który nie zadowala się zwyczajną chirurgią i naprawą ciała. Pragnie czegoś znacznie większego - naprawy umysłu. Jest to sposób na ofiarowanie pacjentowi lepszego życia i jednoczesne zaspokojenie żądzy mordu Marvina. W jaki sposób zamierza on dokonać rzeczy, o których się filozofom nie śniło?

"Bo przecież nadzieja to kurwa. Ludzie muszą się z tym pogodzić. Wydyma każdego, bez względu na wiek czy płeć."

Marvin to bohater bezwzględny, pozbawiony ludzkich uczuć i sentymentów. Postać zła do szpiku kości, która gdy tylko zaczyna okazywać ludzkie uczucia, naprawdę kieruje się ukrytymi motywami i robi coś strasznego. Nie jest to wyrywanie skrzydełek owadom, ale coś znacznie większego kalibru. Plasuje się bardzo wysoko na liście najczarniejszych postaci fikcyjnych. Wbrew pozorom, jest przede wszystkim bardzo profesjonalny, sprawiedliwy i przedstawia sprawy takimi, jakimi są. Skupia się na nauce, która jest sensem jego życia. Ma bogatą wiedzę o psychice człowieka i wykorzystują ją przy Naprawie umysłu w stopniu dużo większym niż skalpel. Wydaje się kierować dewizą: Nic co ludzkie, nie jest mi obce. Nie wzbudza sympatii, raczej oburzenie, wstręt oraz po części podziw. 

Autorka dobrze buduje napięcie, a jej styl pisania przypadł mi do gustu. Tworzy krótkie rozdziały naszpikowane zdaniami pojedynczymi, bez zbędnych opisów. Nie boi się wyzwań, ani pisania o rzeczach, które często bywają przemilczane. Była to pierwsza książka, która w jakiś sposób wzbudziła moje obrzydzenie. Czytałam trylogię Greya, mnóstwo powieści o psychopatach i nic. Moje gratulacje Izo! MOŻLIWY SPOJLER Nie chodzi mi tu o sceny Naprawy Jerrego, ale jedną konkretną - z sarną. KONIEC MOŻLIWEGO SPOJLERA. 

Kostka rozkręca się powoli i pomimo, że nie jest długą pozycją, potrafi znudzić. Warto jednak przebrnąć przez pierwszą część książki, by zostać wynagrodzonym samą Naprawą, która napisana była bardzo dobrze i z pomysłem. Wtedy zaczęłam naprawdę interesować się historią, ale szkoda, że zajęło to tyle czasu. Powieści brakuje też bohaterów drugoplanowych, ale Marvin i Jerry zostali wykreowani bardzo dobrze.

To książka dla ludzi o mocnych nerwach, takich, którzy nie mają oporów przed okrutnymi scenami. Potrafi przerazić, zadziwić i zachwycić. Autorka musi popracować nad kilkoma rzeczami, ale nie można odmówić jej oryginalności i dobrego pomysłu, jestem ciekawa jak wykorzysta ten potencjał w kolejnych częściach serii. Rynek wydawniczy potrzebował tak mrocznej pozycji, a Iza Korsaj bardzo zgrabnie wypełniła tę lukę. Książka wydaje mi się bardzo dobrą bazą do scenariusza, ciekawie byłoby zobaczyć tę historię na dużym ekranie. Kostkę polecam osobom szukającym mocnych wrażeń. Znajdziecie tu wszystko czego można oczekiwać od thrillera psychologicznego. 

Czy jesteś gotowy na zadanie sobie najważniejszego pytania? Myślisz, że przydałaby ci się Naprawa?

11 komentarzy:

  1. Przez pierwszą część i mnie trochę powieść znudziła. Ale jak doszło do spotkania Marvina i Jerry'ego i zaczęła się naprawa... Nie mogłam oderwać się od książki! I wtedy pochłonęłam ją raz dwa. Mnie też ta jedna naprawa obrzydziła. Zresztą było wiele takich momentów, gdzie musiałam odłożyć powieść na bok. Ale byłam przyzwyczajona, bo czytałam zbiór opowiadań autorki i tam też były tego typu sceny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie obrzydziła naprawa, ale SPOJLER scena wypijania/zlizywania krwi sarny KONIEC SPOJLERA. Nie mam nic przeciwko brutalności w książkach, często jest nawet zaletą - jak tu :)

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze okazji przeczytać tę pozycję, lecz mam nadzieję, iż to zmienię! Zachęciłaś mnie ku temu Kochana! :*
    Pozdrawiam Cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele, wiele recenzji przeczytałam na temat Kostki. Troch się tej książki obawiam- lubię, gdy lektura porywa mnie już od pierwszych stron do swojego świata, a tą bym długo czytała- zwłaszcza pierwszą część :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam okazji przeczytać i nigdy nawet nie słyszałam o tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Głośno było o tej książce swego czasu na blogach. Intryguje mnie jej fabuła, z chęcią bym zajrzała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już o tej książce, zazwyczaj dobre opinie. Nie ciągnie mnie jednak do niej, fabuła nie wydaje mi się interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fakt, że książka wzbudziła Twoje obrzydzenie jakoś mnie nie zachęca ;p Ale, że styl pisania jest niezły i samo napięcie także tutaj jest to może jednak przeczytam, jeśli tylko znajdę w bibliotece ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pisałam była to jedna scena, może 5 linijek ;) Ogólnie polecam, ale jest dużo mocnych scen.

      Usuń
  8. Fabuła mnie nie intryguje, lecz mam nadzieję że ją przeczytam ponieważ napisalas o niej bardzo intrygujaco. Ciekawy blog, obserwuje ♥
    Bede tu zagladal.

    Fullcaps, Lifestyle i Społeczeństwo ;3 >>> Just Do One Step

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam wiele dobrego na temat tej książki. Zatem już od dłuższego czasu zamierzam ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...