czwartek, 30 stycznia 2014

"Czas Żniw" Samantha Shannon



"Czas Żniw" Samantha Shannon 


Autorka: Samantha Shannon



Tytuł: "Czas Żniw"



Seria: Czas Żniw 1/7



Wydawnictwo: SQN



Ilość stron: 520



Ocena: 9/10


Samantha Shannon urodziła się w zachodnim Londynie w 1991 roku. Zaczęła pisać już w wieku piętnastu lat, choć wspomina mini-książeczki, które tworzyła jako dziewięciolatka. W 2013 roku ukończyła literaturę na uniwersytecie w Oksfordzie. W 2012 roku została zakwalifikowana do nagrody The Young Star. Czas Żniw, jej debiutancka powieść, a jednocześnie pierwsza część siedmiotomowego cyklu, został sprzedany do 21 krajów. The Imaginarium Studios zakupiło prawa filmowe jeszcze przed premierą książki. Oznacza to prawdopodobnie, że koncepcja powieści brzmiała tak dobrze, że jej sukces był prawie pewny. 

O książce słyszałam wiele jeszcze przed premierą, ze względu na bardzo dobry marketing, w warta uwagi jest strona na facebooku - link. Krótkie fragmenty i filmiki reklamowe podsycały moją ciekawość i wiedziałam, że muszę przeczytać Czas Żniw. Bałam się, że moje oczekiwania będą za wysokie - miło się zaskoczyłam! 


"Sajon.
Nie ma bezpieczniejszego miejsca.


Może nie wiesz, ale Żniwa nazywane są też dobrymi zbiorami. Wciąż mówią tak na ulicach: Dobre Żniwa, Zbiory Obfitości. Rozumieją to jako odbieranie nagrody, podstawowy warunek ich negocjacji z Sajonem. Ludzie oczywiście postrzegają je inaczej. Dla nich są symbolem nieszczęścia. Oznaczają głód. Śmierć. Dlatego nazywają nas kosiarzami. Ponieważ pomagamy prowadzić ludzi na śmierć”.

Rok 2059. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney pracuje w kryminalnym podziemiu Sajonu Londyn. Jej szefem jest Jaxon Hall, na którego zlecenie pozyskuje informacje, włamując się do ludzkich umysłów. Paige jest sennym wędrowcem i w świecie, w którym przyszło jej żyć, zdradą jest już sam fakt, że oddycha.

Pewnego dnia jej życie zmienia się na zawsze. Na skutek fatalnego splotu okoliczności zostaje przetransportowana do Oksfordu – tajemniczej kolonii karnej, której istnienie od dwustu lat utrzymywane jest w tajemnicy. Kontrolę nad nią sprawuje potężna, pochodząca z innego świata rasa Refaitów. Paige trafia pod protektorat tajemniczego Naczelnika – staje się on jej panem i trenerem, jej naturalnym wrogiem. Jeśli Paige chce odzyskać wolność, musi poddać się zasadom panującym w miejscu, w którym została przeznaczona na śmierć."


Już od pierwszych stron jesteśmy bombardowani informacjami. Wprowadzanych jest stopniowo coraz więcej wątków, mnie bardzo podobał się ten z kartami. Początkowo nieco gubiłam się w świecie jasnowidzów, ale szybko udało mi się przyzwyczaić do stylu pisania Shannon i całkowicie wsiąknąć w antyutopijną wizję, pełną magii i niebezpieczeństw.


Mocną stroną powieści są dobrze wykreowani bohaterowie. Nie chodzi tu tylko o główną bohaterkę - Paige Mahoney, z którą łatwo się utożsamić i równie łatwo podziwiać, ale też postacie drugoplanowe. Każda z nich jest oryginalna i niepowtarzalna. Często spotykam się z książkami, gdzie nie sposób odróżnić bohaterów od siebie, bo cała uwaga pisarza została skierowana na jednej osobie. Czas Żniw daje możliwość spotkania całej gamy nietuzinkowych ludzi, gdzie każdy ma swoją historię, którą z chęcią poznamy.

Choć powieść jest dość obszerna, autorka szybko wprowadza wiele skomplikowanych detali, a reszta akcji toczy się stosunkowo powoli, by z jeszcze większym impetem uderzyć po kolejnych stu stronach. Uważam, że wstęp można by trochę skrócić, skoro i tak z większością postaci zapoznajemy się już w pierwszych rozdziałach.  Autorka zdradziła stosunkowo niewiele informacji odnoście okoliczności powstania nowego rządu i w ogóle całego świata, mam więc nadzieje, że w kolejnych częściach poprawi się i zdradzi nam więcej szczegółów. Rozumiem, że musi zachować coś na następne tomy i na razie uchyliła dopiero rąbka tajemnicy.

Zamiast porównywać autorkę do Rowling, przytoczę kilka podobieństw "Czasu Żniw" do innej, ale również bardzo popularnej serii dla młodzieży - Igrzyska Śmierci. Żniwa to dość wierna kopia Igrzysk Głodowych. Losowanie i ich cel są takie same w przypadku obu serii. Nie da się też nie zauważyć połączenia między Katniss i Paige. Mimo podobieństw do Igrzysk Śmierci, określiłabym "Czas Żniw" mianem oryginalnej, wyróżniającej się powieści dla młodzieży i nie tylko. 

Miłym dodatkiem do książki, który ułatwia poruszanie się po skomplikowanym świecie stworzonym przez Shannon i pozwolił jeszcze lepiej zobrazować sobie Sajon, była mapka. Zdarzyło mi się też korzystać ze słowniczka - rażąco podobnego do tego w Harrym Potterze - głównie, by sprawdzić oryginale nazwy własne oraz z broszurki Siedem Kategorii Jasnowidzenia. Ciekawostką są też: eteryczna playlista oraz lista gości z zaświatów.

"Nadzieja to jedyna rzecz, która może jeszcze wszystkich nas ocalić"



Zdziwiłam się, że dwudziestodwulatka może napisać tak świetną powieść! Autorka zachowała bogatą wyobraźnię dziecka, a w połączeniu z jej dojrzałym stylem, stworzyła niewiarygodnie dobrą książkę! Mam nadzieję, że wystarczy jej pomysłów na kolejne tomy, bo jeśli będą równie obszerne objętościowo, przydadzą się.

"Czas Żniw" to dobrze napisana, wielopoziomowa historia, od której nie można się oderwać.

16 komentarzy:

  1. Pokochałam ''Czas Żniw'', naprawdę bardzo dobra lektura! :P

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze... ta okładka jakoś do mnie nie przemawia:/ Ale ponieważ nie uprzedzam się do książek, do bardzo chętnie przeczytam. W końcu nie bez powodu ma taki wysokie noty ;) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie przeczytam jak będę miała okazję

    OdpowiedzUsuń
  4. Również dużo dobrego słyszałam o tej książce, jest na mojej liście do przeczytania!
    Poza tym, prowadzisz świetnego bloga i muszę przyznać, że jednego z najlepszych w recenzjach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czas Żniw czeka na półce <3 Niestety teraz zaczęła się (znowu) szkoła i nie wiem kiedy ją przeczytam :(
    Pozdrawiam :3

    http://natalax3recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawda jest taka,że miałam nie czytać tej książki,dlatego że i tytuł i okładka ujrzana w empiku mnie jakoś odtrącały. No,cóż jednak po przeczytaniu już kilku dobrych recenzji nie pozostaje mi nic innego jak dopisać "Czas Żniw" do mojej listy książek do przeczytania. ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Polubiłam Czas żniw i polecam innym, teraz mój egzemplarz czyta moja nauczycielka biologii. Szczerze mówiąc po Twojej recenzji nabrałam ochoty na ponowne przeczytanie tejże książki ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zamierzam zamówić tę książkę na dniach i mam nadzieję, że dotrze do mnie jak najszybciej, bo naprawdę ogromnie mnie do niej zachęciłaś. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jak zwykle pod prąd ;) Nie zachwyciła mnie. Jakaś taka zagmatwana, milion bohaterów do zapamiętania i jeszcze irytujący słowniczek na końcu, do którego musiałam zaglądać co sekundę, bo dziwaczne słówka ciągle mi się mieszały. Ogólnie pomysł na książkę bardzo oryginalny i ciekawy, ale forma, w której napisany jest "Czas żniw" okropnie mnie rozczarowała. Może przez siedem tomów serii będę w stanie ogarnąć kto jest kim i wtedy moja opinia o tej książce wzrośnie, ale na razie czuję się jedynie przepełniona chaosem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób mówi, że jest chaotyczna, ja nazywam to inteligentną :D
      Ja do słowniczka nie zaglądałam w ogóle, tylko na początku :P Bohaterów nie jest znowu tak dużo!

      Usuń
  10. Aktualnie jedna z moich ulubionych książek :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ mam ochotę na Czas Żniw! Oby jak najszybciej wpadła w moje łapki!n

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam "Czas żniw" i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...