niedziela, 3 listopada 2013

Nauka języków obcych #1 - Zanurzenie



Nauka języków obcych #1 - Zanurzenie


Ten post jest swego rodzaju wstępem do serii o nauce języków obcych. Co tydzień - lub częściej - będą pojawiać się posty o tematyce językowej, w tym tak długo wyczekiwany przez was o zamawianiu na Amazonie :).
W pierwszej notce mówię ogólnie o osłuchiwaniu się i poznawaniu języka, w kolejnych postach napiszę m.in o materiałach i sposobach na słówka.


Całkowite zanurzenie ma miejsce podczas pobytu za granicą kiedy otacza nas obcy język. Jest to najskuteczniejsza forma nauki, jednak dla większości niedostępna. Osoba niepełnoletnia czy z obowiązkami w kraju nie wyjedzie na stałe za granicę tylko po to, by szlifować angielski. Alternatywą są na przykład obozy językowe trwające od dwóch tygodni do miesiąca. Byliście kiedyś na takich, jakie biura polecacie? Darmową wersją takich wyjazdów są programy wymian międzynarodowych tj. Comenius/Erasmus dla uczących się. Sama brałam udział w takiej wymianie i wspominam ją bardzo dobrze, oprócz tego poznałam wielu ludzi i zwiedziłam ciekawe miejsca.

Częściowe zanurzenie jesteśmy w stanie osiągnąć w kraju samodzielnie i do tego dążymy. Chodzi o to, by jak najbardziej przybliżyć sobie otoczenie obce. Słuchajmy radia w danym języku, oglądajmy ulubione filmy i seriale w oryginale lub z napisami angielskimi. Jeśli chodzi o to co z pewnością lubicie najbardziej - czytanie - polecam oprócz książek: blogi, artykuły i wszytko inne, choćby skład szamponu. To jest bierna nauka, a aktywna jest równie ważna, bo bez niej nie będziemy w stanie komunikować się w obcym języku. Trzeba poświęcić czas na pisanie i mówienie. To ostatnie sprawia szczególne trudności. Można naśladować to z czym się osłuchaliśmy, z pewnością łatwiej przyjdzie nam wtedy mówienie, ale przede wszystkim musimy dbać o bogate słownictwo.

Jeszcze przed zaczęciem nauki powinniśmy ustalić cel  i naszą motywację - konkretny certyfikat, zbliżający się wyjazd za granicę, wpis do CV, możliwość czytania książek w oryginale czy zwykła chęć rozwoju. Nie będę rozwodzić się nad rolą motywacji, ale nie da się ukryć - jest potrzebna, bo języki to nie tylko przyjemność, szczególnie na początku. Zaczynając naukę warto rozplanować ją w czasie na np. najbliższy miesiąc. Co, kiedy, ile, jak długo. Chcielibyście zobaczyć mój przykładowy grafik jeśli chodzi o angielski lub hiszpański? Łatwiej stosować się do konkretnego planu - przerobić ćwiczenia z Present Perfect, powtórzyć kolory i kształty niż po prostu "pouczyć się", prawda? Jeśli mamy już plan, wystarczy stosować się do niego, bo jednym z najważniejszych elementów w poznawaniu języka obcego są regularne powtórki.

Podsumowując, starajmy się otoczyć językiem na tyle ile możemy. Mogą to być małe kroczki - zmiana w ustawieniach na facebooku czy telefonie lub oklejenie całego domu karteczkami z tłumaczeniem słów. Metody wymienione wyżej oddają w dużym stopniu naturalne posługiwanie się językiem, ale jeśli chcemy poprawnie posługiwać się językiem musimy zadbać też o naukę gramatyki i rozbudowany słownik.

W dalszych częściach serii przedstawię dokładniej powyższe sposoby oraz podrzucę Wam dużo linków do darmowych materiałów on-line.



               In a nutshell:


           · Całkowite zanurzenie:
o   Stały pobyt za granicą
o   Obozy językowe
o   Wymiany międzynarodowe: Comenius, Erasmus 

·        Częściowe zanurzenie:
o   Słuchanie: radio, filmy, seriale
o   Czytanie: książki, artykuły, blogi
o   Pisanie: fora, przyjaciele z zagranicy
o   Mówienie


·        Pamiętaj o:
o   Motywacji
o   Systematyczności, regularnym powtarzaniu
o   Planowaniu
  
Jakich sposobów używacie, by osłuchać i zaznajomić się z językiem?


16 komentarzy:

  1. Coś czuję, że ten cykl zagrzeje mnie do nauki. W końcu! Muszę sobie wszystko poustalać jak napisałaś o tym i mam nadzieję, że mój angielski wkroczy na lepszy poziom. I to dzięki tobie! Czekam na kolejny post.

    Pozdrawiam, Czarny K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, bo o to właśnie chodzi :)

      Usuń
  2. o świetny pomysł na posty, będę często zaglądać :D ja chce zdawać, rozszerzony angielski na maturze i wiąże z tym językiem przyszłość, a oprócz szkolnej nauki wchodzę na różne czaty jak omegle, ale polecam bez video-rozmowy, oglądam krótki filmiki na you tubie po ang. itp. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam!
      Ja również wiążę z tym językiem przyszłość :) Na razie moim celem jest FCE, które zdaję niedługo, ale bardziej przygotowuję się do CAE.
      Omegle będzie w linkach do mówienia i pisania. Na video siedzą chyba tylko nadzy faceci :P
      Filmik na youtubie są super, napiszę o jednej szczególnej części yt niedługo ;)

      Usuń
  3. Ja mam problem z systematycznością :D Języki obce są nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nieprawda, że języki nie są dla kogoś! Jeśli dobrze zabierze się za naukę każdy może opanować obcy język.

      Usuń
  4. ciekawy pomysł, bardzo mi się podoba.
    ja jak bylam w UK na wakacje do pracy, to tv miałam tylko angielskie więc się osłuchałam nieco.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Na pewno doświadczyłaś jak ważne jest zanurzenie i jak bardzo ułatwia naukę.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;). Kolejny post już niedługo.

      Usuń
  6. Systematyczność to podstawa w nauce języka.

    OdpowiedzUsuń
  7. "każdy może opanować obcy język"? O niemieckim też tak uważasz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! :) Zdziwiłaś się? :P Jeśli bym się postarała, a przede wszystkim CHCIAŁA, myślę, że nie miałabym większych problemów ;) Ty również, moja droga :)

      Usuń
  8. Niestety ja mam problem ze sobą... ilekroć bym nie zabierała się za naukę i robiła sobie postanowienia to i tak nigdy nie doszłam do końca.
    Z moimi językami, chęciami i systematyką jest tak trochę jak z Alaską w książce John Greena. Niestety...
    Podaję przykład.
    Jutro o godz. 13 mam olimpiadę biologiczną i wiem, że powinnam się uczyć, ale zamist tego siedzę i kończę książkę "Szukając Alaski", bo jest a) ciekawsza b) wymaga mniejszej ilości myślenia i c) nie umiem się w sobie zebrać.

    Cóż... jestem typem zdolnego lenia. Ale i tak cieszy mnie to że coraz łatwiej udaje mi się go pokonywać.
    Pozdrawiam.

    Basia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motywacja jest bardzo ważna.
      Nie winię cię, bo sama często zamiast nauki wybieram książki i internet - prawie zawsze :P Na szczęście w szkole nie mam problemów.
      Z leniem trzeba walczyć, ja również się staram.

      PS Skomentuj potem koniecznie recenzję Szukając Alaski, bo jestem ciekawa jak ci się podobała :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...