środa, 27 listopada 2013

"Alicja w Krainie Zombi" Gena Showalter

"Alicja w Krainie Zombi" Gena Showalter 

 

Autor: "Alicja w Krainie Zombi"


Tytuł: Gena Showalter


Wydawnictwo: Harlequin Mira


Ilość stron: 512


Ocena: 6/10

 

 

"Nie spocznie, dopóki nie odeśle każdego żywego trupa z powrotem do grobu. Na zawsze."

Alicja straciła wszystko co znała. W wypadku zginęła cała jej rodzina, ona jedna przeżyła. Kiedy okazało się, że szalony ojciec nie był znowu taki niespełna rozumu, jest już za późno. Dziewczyna, uświadamiając sobie wszystko co kiedyś mówiła tacie, kwestionująca jego zakazy stała się nagle potulna jak baranek. Czy to znaczy, że siedziała z założonymi rękami, w duchu pragnąc zemsty na krwiożerczych zombi? Nie, za sprawą wielu odkryć oraz polujących na nią kreatur dostaje możliwość odegrania się.



Główna bohaterka łatwo wzbudza sympatię i nie drażni głupotą. Owszem, zawsze musi postawić na swoim, ale jest inteligenta oraz pracowita. Pasuje do niej powiedzenie "Cicha woda brzegi rwie.", bo choć wygląda i zachowuje się niewinnie - nienagannie wręcz biorąc pod uwagę jej wiek i to co robi np. na imprezach - potrafi nieźle przyłożyć, nie tylko zombi! Jej przyjaciółka, Kat to równie interesują postać z charakterkiem i ciętym językiem. Ubarwia mroczny świat Alicji i jest jednym z niewielu miłych akcentów w jej życiu. Niestety, na tym kończą się rozpoznawalni i oryginalni bohaterowie. O większości nie potrafiłabym powiedzieć niczego poza imieniem.

Akcja rozwija się dość szybko, choć nie widzę powodu, dla którego powieść jest tak obszerna, wiele scen można by wyciąć bez strat dla historii. Jeśli chodzi o temat zombi został on potraktowany dość dobrze, autorka rozbudowała charakterystykę tych stworzeń, a ciekawym elementem było dodanie dziennika nie do rozszyfrowania.
Problem pojawia się kiedy wkraczamy do licealnego świata. Strojenie się na bale, szkolne rozterki i inne elementy nieodłączne nastoletniemu okresowi były w większości płytkie i słabo napisane. Dialogi również pozostawiają wiele do życzenia, a szkoda. 
Wątek miłosny był niedopracowany i słaby. Alicja bardzo szybko poznaje swojego ukochanego, diabelnie przystojnego, ale niebezpiecznego i przyciągającego kłopoty Cole'a. Ciężko było uwierzyć w to jak rozwijała się relacja tej dwójki. Autorka znana jest z romansów dla starszych czytelników, więc opisanie młodzieżowego zakochania mogło sprawić jej problem. To z jaką łatwością przyszło bohaterce podporządkowanie się obcemu chłopakowi i zaufanie mu było nieco przerażające, choć po części zrozumiałe. Niestety, ta część książki nie wyszła najlepiej, dodatkowo zajmowała zdecydowanie za dużo miejsca. Mogłam się tego spodziewać po wydawnictwie Harlequin, ale przeoczyłam ten szczegół.

Oczekiwałam więcej nawiązań do "Alicji w Krainie Czarów". Uwielbiam książkę Carrolla, a po tym tytule spodziewałam się napomknięć o oryginale. Wszystko wyglądało dobrze - tytuł niezaprzeczalnie sugerujący klimat powieści, okładką z zagubioną dziewczyną w pięknej sukni, detale takie jak symbole karciane, do tego hasło: "Skrócić ich o głowę!". Co dostajemy po takich zapowiedziach? Owszem, początek to wierne odwzorowanie oryginału, tak samo tytuły rozdziałów. Dalej znajdziemy tylko białego królika - zgodnie z tytułem cyklu, ale... to wszystko? Rozumiem, że nie jest to unowocześniona wersja powieści o Alicji, a bohaterki łączy niewiele ponad imię. Używając jednak tego tytułu autorka zobowiązała się do czegoś, a nie udało jej się wywiązać z obietnicy, szkoda.  
Podsumowując, oczekiwałam czegoś więcej. Chciałam baśniowej opowieści, gdzie znajdziemy mnogość nawiązań do pierwowzoru. Pozytywnie zaskoczyła mnie groza powieści, bo choć raczej nie odbierze nam spokoju nocnego snu, zdecydowanie wnosi wiele do książki. Potencjał jaki miała, nie został w pełni wykorzystany. Dałam się złapać - jestem pewna, że nie ja jedna - na chwytliwy tytuł, nawiązujący do powszechnie rozpoznawalnego dzieła. Uważam, że to pozycja mało wyróżniająca się na tle innych i niestety trochę się zawiodłam. 


Ciekawostki:

  • Podobna książka powstała już wcześniej - mam na myśli wersję z ilustracjami Nickolasa Cooka,  gdzie Alicja podąża za czarnym szczurem.
  • Autorka znana jest z cyklu "Władcy Podziemi", który jest romansem paranormalnym dla dorosłych.
  • Na końcu książki znajdziemy wywiad z Geną Showalter, którym zdecydowanie wzbudziła moją sympatię i ciekawość, nie na tyle jednak, by sięgnąć po kolejne części serii.
  • To nie pierwsza powieść o zombi na koncie pisarki. 

 

15 komentarzy:

  1. No jestem ciekawa... Książka jest już na mojej półce i czeka na przeczytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś mam mieszane uczucia, co do tej lektury, ale ostatecznie nie mówię nie

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już kilka recenzji tej książki. Mylśę, że kiedyś do niej zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem fanką Zombi, ale jakoś od początku ta książka mnie przyciąga :D Z Twojej opinii wnioskuję, że chociaż nie jest to jakaś wyjątkowa powieść, to można dobrze spędzić z nią czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. właśnie zastanawiam się nad przeczytaniem, czytałam różne opinie na temat tej książki, musze przyznać,że coś do niej mnie przyciaga :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm... szkoda. Wielka szkoda, że taka, a nie inna ocena. :( Niemniej jednak, nie powiem, żebym się jakoś specjalnie dużo po tej pozycji spodziewała. Przykro mi, że wątek miłosny jest banalny i nie różni się od innych. Naprawdę. Bo mimo, że lubię się naskarżać na nastoletnie miłości, lubię gdy w książce jest taki wątek, o ile oczywiści jest dobrze przedstawiony. No cóż - bywa. Mimo wszystko, oczekuję zabrania się za tę powieść. :)
    Pozdrawiam i dziękuję za recenzję!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam już dosyć dawno, ale bardzo mi się podoba. Mam nawet dwa egzemplarze i czekam na następną część :3 Też brakowało mi więcej nawiązań do oryginału.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli będzie okazja, to z chęcią przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w planach, czytałam dużo pozytywów o niej:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam w planach, ale nie jest to mój must have :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam zombie i inne takie straszne historie, ale boję się, że podobnie jak Ty zawiodę się na tej historii. :x
    Mam nadzieję, że kiedyś spróbuję, jednak na razie nie mam czasu na "Alicję w krainie Zombie" ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie urażając autorki tego bloga, nie zgadzam się. Mi się bardzo spodobała ta książka, przeczytałam ją w 4 dni. Nie mogę się doczekać, jak kupię druga część. Mnie ta książka zachwyciła, pożerała mój czas jak zombi mózgi. Moim zdaniem, to jedna z lepszych książek o przyjaźni, wierności i tajemniczej miłości. Mam nadzieje, ze mnie nie zhejtujecie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tę książkę tak jak ty wygrałam w konkursie bravo, ale jeszcze nie zdążyłam się za nią zabrać. Mam nadzieję, że już niedługo ją przeczytam. Zapraszam również na mojego bloga: ksiazki-recenzje-czytelnicy.blogspot.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi się książka bardzo podobała;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...