poniedziałek, 28 października 2013

*Przedpremierowo* "The Selection"/"Rywalki" Cierra Cass

*Przedpremierowo* "The Selection"/"Rywalki" Kiera Cass 

Autor: Kiera Cass
Tytuł: Rywalki/The Selection
Wydawnictwo: HarperTeen/Jaguar
Ocena: 8/10

Każda dziewczyna marzyła kiedyś o byciu księżniczką. Wielki pałac, śliczne suknie, bale i oczywiście książę z bajki z którym będzie można to wszystko dzielić. A ponieważ szanse na taki scenariusz w życiu są małe, zadowolę się książką.
 
Nie oszukujmy się. Kliknęłaś tu po zobaczeniu ślicznej okładki, zapowiadającej romans jak z bajki, bądź wcześniej słyszałaś coś o powieści. Nie różnię się tu niczym. Kiedy ją zobaczyłam, wiedziałam, że muszę mieć "Rywalki"/"The Selection". Recenzje były jednak mieszane. Pomyślałam - nawet jeśli mi się nie spodoba, będzie zdobić moją biblioteczkę. 




Fabuła wydała mi się ciekawa, ale...
"Rywalki"/"The Selection" to pierwsza część trylogii, gdzie dziewczyny walczą o księcia i królestwo, niczym w reality show. America zgłasza się na ochotnika do konkursu, by zapewnić rodzinie lepsze życie. W społeczeństwie podzielonym na kasty nie zajmują wysokiej pozycji. Bohaterka zostawia ważną osobę, a na oczach widzów, powoli jej serce zdobywa ktoś inny.
Coś wam to przypomina? Początkowo nie mogłam się odpędzić od porównań do Igrzysk Śmierci oraz Niezgodnej, jednak szybko przekonałam się jak różne są te powieści. 

 “You get confused by crying women, I get confused by walks with princes.”
America podała jedzenie jako powód do zostania w pałacu, mądrze.
Americę da się lubić, choć wiem dlaczego tak wiele osób uznało ją za irytującą postać. Niestety, czasami zachowuje się jak kompletna idiotka. Już na wstępie robi wiele rzeczy, które mogą skutkować wyrzuceniem jej z pałacu, jednak mało się tym przejmuje. Co chwilę wspomina o swojej wielkiej miłości - która prawdę mówiąc nie jest tak wielka, co zawsze kończy się melodramatyczną sceną i mam ochotę walnąć ją w głowę, dla oprzytomnienia. Z drugiej strony jest skromna, miła i nie wydaje się być złą osobą. Bardzo ciekawe są jej relacje z rodziną, która moim zdaniem jest jednym z największych plusów powieści.


“True love is usually the most inconvenient kind.” 

Książę z bajki, Maxin to słodki, grzeczny i ułożony bohater. Jest niezwykle zdesperowany, by znaleźć tę jedyną, która zajęłaby miejsce na tronie i żyła szczęśliwie u jego boku. Martwi się o przyszłość państwa, nie chce też zawieść rodziców. Nigdy wcześniej nie był zakochany, więc potrafi zachowywać się niezręcznie i ogólnie rzecz biorąc, jest nieco naiwny, ale można podziwiać pełne nadziei usposobienie. Mówi szczerze, ale sarkazm to sztuka, której nie miał okazji opanować w pałacu. Szkoda, bo uwielbiam bohaterów z ciętym językiem. Rzadko mamy okazję obserwować niedoświadczonych męskich bohaterów, co jest ciekawe.

  “America Singer, one day you will fall asleep in my arms every night. And you'll wake up to my kisses every morning.” 
To powinna zrobić America!


Jeśli chodzi o ostanie ogniwo naszego miłosnego trójkąta, nie będę się rozpisywać. Uważam, że to beznadziejny bohater. Nie rozumiem jak można go lubić i nie dziwię się, że TEAM MAXIN jest dużo popularniejsza. Aspen pochodzi z kasty niższej niż America, przez co ma kompleks niższości. Wiadomo, męska duma, chciałby zatroszczyć się o rodzinę, a w tym wypadku byłoby odwrotnie. Każde spotkanie z Americą polega głównie na obściskiwaniu się w ciemnościach. Nieczęste dialogi pomiędzy nimi zwykle owocują kłótniami.


Całkowicie rozumiem dlaczego ta powieść zbiera niskie noty i może się nie podobać. Ma wiele braków w fabule, styl autorki jest bardzo prosty, infantylny, można rzec. Przewidywalna, aż do bólu, nie znajdziemy w niej nagłych zwrotów akcji. Szkoda też, że autorka nie rozwinęła wątku powstania państwa. Jednak miała coś w sobie i skończyłam ją jeszcze tego samego dnia. Nie jestem w stanie stwierdzić co dokładnie sprawiło, że tak wysoko oceniłam tę dość przeciętną książkę. "Rywalki"/"The Selection" ma "to coś", czego brakuje niektórym pięknie napisanym, inteligentnym i wzruszającym powieściom, gdzie podziwiam autora za pracę i warsztat, ale nie mogę powiedzieć, że jego książki należą do moich ulubionych.

Podsumowując, zadowoli tych, którzy nie wymagają od niej zbyt wiele. To słodki romans, nie fantasy z rozbudowaną fabułą, zabawnymi dialogami i niesamowitymi bohaterami. Pomimo tej przeciętności, bardzo mi się podobała i przymknęłam oko na liczne niedociągnięcia. Książkę czyta się niezwykle szybko, nie trzeba dużo myśleć. Nie uważam jej na genialną czy wybitną, ale dobrze się przy niej bawiłam i z pewnością sięgnę po drugą część. Polecam, choć nie ucierpicie bardzo na ominięciu tej pozycji.

Ciekawostki:

  • Planowano zrobić serial na podstawie powieści, ale niestety nie udało się to, tak samo jak z Delirium.
  • Tu można znaleźć sukienkę na bal inspirowaną okładką za jedyne $2.400 :P Znajdują się też tam m.in. książki "Spętani przez bogów", "Everbound", "Nieziemska".
  • Niesamowicie zabawne podsumowanie powieści w 4 minuty za pomocą Barbie - tylko dla tych, którzy już przeczytali. Niesamowite spojlery, bo to praktycznie streszczenie.
  •  Więcej fanartu jak zwykle na moim tumblrze książkowym.

23 komentarze:

  1. Okładka piękna i raczej moje klimaty, ale w ostatnim czasie skłaniam się ku bardziej dającej do myślenia lekturze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze trzeba sobie robić przerwy :P Taka lektura była mi potrzebna po ponad 500stronnicowej książce "Efekt Lucyfera", pisanej naukowym językiem ;)

      Usuń
  2. Hmm... liczyłam na coś wyższych lotów. Zapowiadała się naprawdę interesująco, a tym czasem zastałam coś bardziej pokroju pozycji dla niewymagających nastolatek. Chciałabym jednak po nią sięgnąć i przekonać się na własne oko ;) Przeczytamy - zobaczymy! Wyczekuję polskiej premiery.Chociaż w sumie, czemu by nie zabrać się za angielską? Powiedz mi Madzia, jest napisana w miarę przystępnym językiem? Łatwo się połapać i wnioskować znaczenie z kontekstu powieści?
    Pozdrawiam serdecznie! (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to ambitna literatura, ale bardzo przyjemna :)
      Napisana bardzo prostym językiem. Nie czytałam jeszcze chyba łatwiejszej książki.
      Zresztą możesz poczekać do premiery i zabrać się za drugą część w oryginalne, oczywiście najlepiej za obie po angielsku!

      Usuń
  3. miałaś rację- faktycznie to okładka przyciągnęła właśnie moją uwagę :)
    i opis także mi się spodobał :)
    muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumei miałam w planach czytanie jej, nawet chyba gdzieś mam ebooka po ang, ale pare rzeczy mi przeszkodziło i poszla w odstawkę :) Póki co :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może znajdzie się na nią czas :) Jak musk odmówi współpracy możesz spróbować :P

      Usuń
  5. Na początku czytania Twojej recenzji nie byłam do niej przekonana, ale teraz zmieniam zdanie :) ! Myślę, że książka mogłaby mnie zainteresować :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest jakaś wybitna ani oryginalna, ale spodobała mi się i chętnie sięgnę po kontynuację :)

      Usuń
  6. Nie będę czekać na wydanie tej książki po polsku, jak tylko skończę obecnie czytanego przeze mnie e-booka to zabieram się za "The Selection", od dawna mam na tę książkę ochotę. :) Wszystko przez tumblra, tam zawsze natknę się na jakiś obrazek związany z tą powieścią. ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest króciutka i prosta, więc warto :)
      Oj tak, sama dużo reblogowałam :P

      Usuń
  7. zakochałam się w okładce. Dla niej już mam ochotę książęke przeczytać. Postaram się gdzieś ją znalezc

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki prosty i infantylny styl do mnie nie przemawia. Raczej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymagającym czytelnikom się raczej nie spodoba, ale kto wie, może tłumaczenie pomoże. Mimo wszystko dialogi raczej słabe.

      Usuń
  9. Ja lubię takie lekkie lektury i z przyjemnością po nią sięgnę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wybór ;) Napisz potem czy się podobała :)

      Usuń
  10. Czy wiesz kiedy i czy w ogóle pojawi się polska wersja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinna się pojawić, wydaje Jaguar, ale dokładnej daty nie ma.

      Usuń
  11. Masz rację, okładka przyciąga wzrok a o tej książce prędzej nie słyszałam. Myślę, że spodobałaby mi się. Jeśli będę miała okazję z przyjemnością po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa recenzja :) O książce sporo słyszałam wcześniej, dlatego cieszę się, że Wydawnictwo Jaguar ma ją wyda i to już niebawem. Nie mogę się doczekać aż dostanę ją w swoje łapki! :)
    Obserwuję, zapraszam do obserwowania mojego bloga, byłoby miło :)
    http://my-books-my-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Okładka cudowna! A książkę mam już na swojej półce i za niedługo się za nią zabiorę ;)
    gabxreadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...