piątek, 5 lipca 2013

*Przedpremierowo* Beautiful disaster"/"Piękna katastrofa" Jamie McGuire

*Przedpremierowo* Beautiful disaster"/"Piękna Katastrofa" Jamie McGuire

 

Autor: Jamie McGuire
Tytuł: Beautiful Disaster
Wydawnictwo: Simon & Schuster
Ocena: 8/10

“I belong to my beloved, and my beloved is mine.” 

Abby i Travis - dwie, z pozoru, kompletnie różne osoby. Jak wiadomo, przeciwieństwa się przyciągają, ale czy to wystarczy? Grzeczna dziewczyna i zły chłopiec - schemat powielany wielokrotnie, tym razem przedstawiony nieco inaczej. Po dłuższej lekturze okazuje się, że nic nie jest czarne i białe, a role mogą się odwrócić. 
 
Opis z okładki
"Abby nie pije, nie przeklina i ciężko pracuje." Ekhem... Nie pije - poczekajcie na scenę urodzin czy wspomnienia z przeszłości. "Kilka" razy wymsknęło jej się to i owo. Jeśli chodzi o pracę - uczyła się, ale nie tyle co na przykład jej współlokatorka, która swoją drogą miała pokój cały dla siebie, ze względu na ciągłą nieobecność dziewczyny. 
w ogóle nie oddaje tego, o czym jest książka. Nie wierzcie mu!


Nie można nie zgodzić się co do części o męskim bohaterze. "Travis jest seksowny, dobrze zbudowany, wytatuowany", zaliczył chyba połowę panienek ze szkoły - dokładne przeciwieństwo tego czego potrzebuje Abby. Czemu nie napomknąć o jego inteligencji, zaangażowaniu, warto by również wspomnieć wybuchowy temperament, zaborczość i agresję, które często doprowadzały do kłótni.

 "Unbelievable. The one girl I want, and she doesn't want me.”

Podczas jednej z walk Travisa, pojawia się tam Abby, potem nazywana przez niego Gołąbkiem (Pigeon, Pigde)... Zaintrygowany odrzucaniem jego zalotów proponuje zakład. Jeśli podczas walki nie zostanie uderzony ani razu, Abby będzie musiała zostać w jego mieszkaniu przez miesiąc. Natomiast jeśli Travis przegra, będzie żył w celibacie przez tak samo długi okres czasu.
Nie trudno domyślić się jak skończy się ten zakład. Tu zaczyna się akcja, a to co dzieje się potem jest szalenie interesujące i toczy się bardzo szybko - można by odrobinę zwolnić, ale przynajmniej byłam przykuta do książki cały czas. 

Ta książka jest BARDZO intensywna, to pierwsze co pomyślałam po przeczytaniu kilkudziesięciu stron, wiedząc, że nie zasnę dopóki nie skończę. Otworzyłam okno, ale dalej było gorąco - przepraszam, nie mogłam się powstrzymać. Okładka uprzedza nas o tym, dodając również określenia "niebezpieczna, uzależniająca, twoja nowa obsesja". Stety, niestety, w moim przypadku stało się to prawdziwe. Choć czuje się trochę winna, powieść porwała mnie całkowicie. 

Wiele zalet kompletnie przeważyło wady. Autorka miała świetny pomysł, utrzymywała szybkie tempo cały czas, wykreowała nieco inny obraz zakochania i związku niż widzimy zazwyczaj. Pokazała, że miłość to nie coś danego i od razu ogromnego, pewnego. Trzeba ją pielęgnować, pozwolić jej rosnąć i nierzadko iść na kompromisy, pracować na nią.

Jedna  z niewielu powieści obyczajowych która mi się podobała. Zazwyczaj myślę, że są nudne i przewidywalne. Mimo, że ta historia nie miała niewiadomo jak niespodziewanych zwrotów akcji, trzymała w napięciu. Przywiązałam się do bohaterów, choć z czasem zaczęli mnie trochę denerwować. Miałam wielką sympatię do Ameryki, - najlepszej przyjaciółki Abby - która była racjonalna, ale pomocna i również umiała się bawić. Czwórka przyjaciół, dwie pary, przeżywają świetne miesiące w collegu, pochłonięci nie tylko imprezowaniem, ale również nauką, rozmowami. Pod tym względem, Jamie bardzo dobrze się spisała. 

Początek był cudowny. Myślałam, że bez żadnych wątpliwości pokocham tę książkę, ale autorka w mojej opinii obrała nienajlepszą ścieżkę z wielu możliwych dla pokazania swojej historii. Zrozumiecie po przeczytaniu. Mimo wszystko pierwsze kilkadziesiąt stron, gdzie teoretycznie nic się nie dzieje, najbardziej mi się spodobało. Były dobrze napisane, wyczuwało się napięcie między bohaterami, ale rzeczy nie były oczywiste dla żadnej ze stron. Potem bohaterowie zaczęli tracić w moich oczach, szczególnie Abby, ale o tym potem.

Żeby nie było tak różowo, były rzeczy, które mi się nie podobały. Miejscami za dużo dramatu, ale to raczej typowe dla romansów. Ciągłe rozstania i powroty zaczynały mnie naprawdę irytować. Dialogi nie zawsze były dopracowane, czasami wydawały się banalne czy sztuczne, jednak równie często bawiły mnie czy wzruszały. Kilkukrotnie chciałam rzucić książką o ścianę, widząc głupotę bohaterki czy to jak rani wszystkich dookoła. Nie mogłam jednak przestać czytać, więc mój egzemplarz nie ucierpiał. Jeśli chodzi o główną bohaterkę, często mnie załamywała. Była bardzo naiwna, choć na początku dzielnie broniła się przed wdziękami Travisa. Zaplusowała tym, że potrafiła zerwać z nim kiedy sprawy stały się dla niej niebezpieczne. Myślałam, że jak przykuty łańcuchem pies, będzie przy nim trwać, bądź wróci do niego po pięciu minutach. Nie da się jednak nie zauważyć, że uciekała przed problemami, pożegnaniami i dawała się nabierać na oczywiste zagrania, co było dziecinne.

Coś co mnie zdenerwowało, a właściwie lekko "zdegustowało" to przewracanie oczami Abby, które przez telefon komentował jej chłopak. Tylko mnie skojarzyło się to z 50 twarzami Greya? Może przesadzam? Niektóre części powieści ocierały się również o tę serię. Pomijając ten drobny szczegół, nie widziałam większych zapożyczeń od innych popularnych autorów. 


 Ogólnie rzecz biorąc bardzo podobała mi się ta książka i wpisuje się na moją listę ulubionych, ale nie mogę z czystym sumieniem dać jej maksymalnej oceny. Mimo wielu sprzeczności i nonsensów, nie mogłam się oderwać od tej historii. Na moim Kindlu mam już Walking Disaster
- kontynuację Beautiful Disaster, opowiedzianą z punktu widzenia Travisa, która
została wydana w kwietniu tego roku.


Jest to książka z mojego stosiku z Amazona, który ukaże się na dniach :)

5 komentarzy:

  1. No no, recenzja zachęcająca...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki. Brakuje mi czegoś podobnego w mojej biblioteczce ;). Wiadomo już może, kiedy będzie polska premiera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydawnictwo Albatros ma zamiar wydać książkę pod tytułem: "Piękna katastrofa". Niestety, dokładna data nie jest znana.

      Usuń
  3. Widziałam ostatnio na paranormalbooks, zapowiada się fajnie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Przekonałaś mnie! ;) Kupię ją :D

    ( polishbooklover ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...