wtorek, 12 marca 2013

"Ciepłe ciała" Isaac Marion

Autor: Isaac Marion
Tytuł: Ciepłe ciała
Wydawnictwo: Replika
Ocena: 7/10

Isaac Marion urodził się w 1981 roku na północnym zachodzie stanu Waszyngton, gdzie mieszka do dziś. Wykonywał różne zawody - przywoził łóżka pacjentom hospicjów, pracował z dziećmi w rodzinach zastępczych. To bezdzietny kawaler, który nie chodził do college'u i nie został uhonorowany  żadnymi nagrodami.

"Ciepłe ciała" to jego debiut, o którym pozytywnie wypowiedzieli się m.in. Stephenie Meyer, Audrey Niffenegger, Josh Bazell czy Simon Pegg. Został również przeniesiony na ekran kinowy.

Tytuł "Ciepłe ciała" może nie być jednoznaczny. Jest to książka z kategorii YA, opowiadająca o zmobie, który ma uczucia. Przedstawia wizję postapokaliptycznego świata, opanowanego przez zombie. Nie wiadomo dokładnie co było przyczyną zniszczenia, ale wiadomo, że stworów jest coraz więcej i więcej, wprost proporcjonalnie do ludzi. Zamieszkują one opuszczone lotnisko, żywią się ludzkimi mózgami, polują na Żywych, którzy ukrywają się w mieście.


O R można powiedzieć wiele rzeczy, ale na pewno nie to, że reprezentuje typowego przedstawiciela swojego gatunku. To, że pamięta pierwszą literę swojego imienia jest całkiem dużym osiągnięciem. Wspomnienia nie istnieją w jego świecie, a przypomnienie sobie choćby fragmentu z poprzedniego życia, możliwe jest tylko poprzez pożeranie mózgu żywych. Choć jego aparycja pozostawia wiele do życzenia, a sinego, rozkładającego się, dość powoli, ciała nie można uznać za obiekt pożądania, a uczuciowe życie zombie wydaje się być z góry skazane na porażkę, do akcji wkracza Julie.

Co wspólnego ma córka dowódcy wojskowego z na wpół nieżywym, chodzący korpusem, nie potrafiącym wydobyć z siebie pełnego zdania? Zadziwiająco wiele. Kiedy R ocala ją przed śmiercią z rąk swoich przyjaciół, zabiera ją ze sobą. Początkowo przerażona dziewczyna nie potrafi odnaleźć się w sytuacji i próbuje zrozumieć motywy kierujące jej wybawicielem. Jaki czynnik sprawił, że postąpił inaczej niż zawsze i zamiast łatwego posiłku zdobył dużo więcej?

Fabuła jest dość przewidywalna, jednocześnie nieszablonowa. Wadą jest dla mnie brak przyczyny, która sprawiła, że świat wyglądał tak, a nie inaczej. Cały czas byłam zainteresowana powieścią i losami dość dobrze wykreowanych bohaterów. Szczegółowe, ale nie nazbyt obszerne, opisy pomogły w wizualizacji wydarzeń. Motyw zombie nie jest czymś powszechnym na rynku opanowanym przez wampiry, więc sięgnęłam po tę powieść z nadzieją na powiew świeżości w literaturze. Nie zawiodłam się, ale oczekiwałam czegoś więcej.
Dodatkiem do powieści są dość szczególne ilustracje. Nie przedstawiają ruin miasta czy wyglądu bohaterów. To czarno-białe grafiki pokazujące przekroje poszczególnych części ludzkiego ciała. Najpierw nie byłam pewna czy dzięki temu zabiegowi powieść zyskała w moich oczach, ale z czasem przyłapałam się na wypatrywaniu obrazka na początku rozdziału.

Polecam fanom nie tylko wartkiej akcji, ale i rozmyślań wrażliwego bohatera.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...