poniedziałek, 11 lutego 2013

"Życie Pi" Yann Martel


Tytuł: Życie Pi
Autor: Yann Martel
Wydawnictwo: Znak
Ocena: 7/10


Yann Martel to kanadyjski pisarz i podróżnik. Urodzony w Hiszpanii, dorastał na Alasce, Kolumbii Brytyjskiej, Kostaryce, Paryżu, Ontario i Meksyku. W młodości samodzielnie podróżował po całym świecie. Pracował w knajpach zmywając naczynia, jako ochroniarz, czy na plantacjach roślin. Już wtedy pisał, jednak prawdziwą karierę literacką rozpoczął w wieku 27 lat i od tamtej pory utrzymuje się z pisarstwa. Na co dzień ćwiczy jogę oraz pomaga jako wolontariusz w hospicjach. „Życie Pi” zdobyło w 2012 roku Nagrodę Bookera i znalazło się na liście 100 książek, które według BBC trzeba przeczytać. W 2013 wszedł do kin film na podstawie tej powieści, a zwiastun utwierdził mnie w przekonaniu, że warto po tę pozycję sięgnąć.
Autor we wstępie opisuje przyczyny powstania powieści. Początkowe dzieła zostały skrytykowane i szybko zapomniane, a dopiero opowieść o dwóch żywiołach połączonych przypadkiem i oddzielonych przypadkiem od świata zewnętrznego odniosła międzynarodowy sukces. Po rozmowie z panem Patelem opisał jego przygody i przeżycia w pierwszej osobie, by w pełni oddać sposób w jaki widział ją bohater.
Toronto i Puttuczczeri
Pierwsza z trzech części „Życia Pi” jest bardzo specyficzna. Przybliża nam dzieciństwo bohatera i daje zarys jego przyszłego życia. Mało się dzieje, a w zamian za to otrzymujemy długie i szczegółowe opisy zachowań zwierząt w zoo. Poznajemy historię chłopca o imieniu Piscine – w skrócie - Pi, które staje się obiektem wielu żartów. To wrażliwy i poszukujący swojego miejsca w życiu oraz prawdy młody mężczyzna. Wyznaje trzy diametralnie różne religie – chrześcijaństwo, islam i hinduizm. Może wydawać się to niewykonalne, gdyż zasady jednej przeczą przekonaniom drugiej. Wbrew poświęcaniu religijnej części historii dużej ilości miejsca, nie była to filozoficzna tyrada na tematy wiary. Rodzice Patela decydują się na sprzedaż ogrodu zoologicznego i wyemigrować do Kanady, zostawiając za sobą niespokojne w latach 70 Indie.
Ocean Spokojny
Przechodzimy do głównej i najobszerniejszej części książki. Po zatonięciu statku, który miał zawieźć rodzinę Pi do Kanady, szesnastoletni chłopiec ląduje w szalupie z dzikimi zwierzętami. Towarzyszami niedoli są zebra ze złamaną nogą, przerażająca hiena, orangutan i tygrys, który początkowo pomijany przejmuje dużą rolę w historii. Dryfując po morzu bohater nie wątpi w swoich Bogów, nie traci nadziei, ale wymyśla coraz to nowe rozwiązania na wydostanie się z pułapki jaką jest szalupą dzielona z głodnym drapieżnikiem. Potem zdaje sobie sprawę jakie zagrożenia są gorsze od obecności tygrysa bengalskiego, który jednym ruchem może zmieść nas z pokładu. Między zwierzęciem i człowiekiem wytwarza się nić porozumienia i zarys przyjacielskich relacji. Dbanie o dodatkowego pasażera skreśla z list problemów nudę, która w efekcie może prowadzić do uświadomienia sobie bezsensowności tej walki o życie, którą każdego dnia toczy Molitor.
Lecznica Bonito Juareza, Tomatlan, Meksyk
To najbardziej zagmatwane i dezorientujące rozdziały. Rozbitek opowiada wybawcom alternatywną wersję zdarzeń minionych 227 dni. Nie jest do końca jasne co jest prawdą a co fałszem, co dodaje całej historii aury tajemniczości i tajemnicy. Interpretację zakończenia pisarz pozostawił czytelnikowi. Czasem łatwiej uwierzyć w kłamstwo niż prawdę.
„We wszystkim, co żyje, jest odrobina szaleństwa, które popycha stworzenie do dziwnych, czasem niewytłumaczalnych posunięć.”
Jak łatwo można przyzwyczaić się do rzeczy niedopuszczalnych z moralnego punktu widzenia przeciętnego człowieka? Jak daleko sięga wola przetrwania? W obliczu śmierci wegetarianin, jakim jest główny bohater, zostaje zmuszony do patroszenia ryb gołymi rękami, a potem wyjadania ich wnętrzności, gałek ocznych oraz picia krwi żółwia, któremu trzeba wcześniej podciąć gardło.  
Bohater jest nad wyraz dojrzały oraz rozsądny. Dzięki politeistycznej wierze, jego punkt widzenia jest rozwinięty, a umysł otwarty. Możliwość patrzenia na świat przez tak wiele pryzmatów sprawia, że jest on ciekawszy. Zamiast załamywać się, Pi szuka sposobu na znalezienie pomocy, korzystając z wszystkiego co ma. Przezwycięża własne lęki i słabości oraz wytrwale pokonuje fizyczne słabości. Obserwujemy również zachowania tygrysa, w środowisku trudnym i zupełnie innym niż ogród zoologiczny, gdzie kolejne dania wjeżdżają do klatki, traci się instynkt polowania i przyzwyczaja do obecności człowieka. Jednak omyłkowo nazwane Richardem Parkerem zwierzę, nie jest typowym mieszkańcem zoo. Uciekł z niego i przez krótki czas żył na wolności. Zadziwiająca więź, która wytworzyła się między bohaterami, ma charakter bardziej przyjazny niż wrogi. Nie zapominają oni o potrzebie dominacji, pokazywania kto jest samcem alfa i podporządkowywaniem się czynnikom zewnętrznym.
Autor przez całą powieść prowadzi z czytelnikiem w grę. Może ona irytować, bawić, intrygować lub nudzić. W pewnych momentach z akcją ciężko była nadążyć, kiedy indziej przez długi czas nic się nie działo. Sami musimy ustalić granicę między fikcją i rzeczywistością.
Często sceptycznie podchodzę do powieści, które stają się bestsellerami i zaznaczam jako do przeczytania kiedyś. Wydają mi się one schematyczne i pisane pod czytelnika, co staje się z czasem nudne. Ta jednak powieść przekracza granice typowo pojętej literatury pięknej. To wzruszająca i piękna historia o poszukiwaniu siebie, prawdy, kurczowym trzymaniu się życia i sile woli przetrwania, wierze.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...