poniedziałek, 21 stycznia 2013

"Hiszpańskie oczy" Maria Nurowska


Tytuł: Hiszpańskie oczy
Autor: Maria Nurowska
Wydawnictwo: W.A.B.
Ocena: 7/10

„Hiszpańskie oczy” to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Marii Nurowskiej. Słyszałam o niej wiele dobrego, a ta książka wydała mi się najbardziej odpowiednia. Pomimo, że spodziewałam się czegoś zupełnie innego – nie wiedziałam, że w powieści będą głównie elementy historyczne z przeszłości Anny. Myślałam również, że główną bohaterką będzie Ewa, bo tak sugerowała okładka.
„Ewa cierpi na bulimię. Zatruwana toksyczną miłością Anny, swojej matki, nie potrafi zaakceptować siebie. Kobiety rozpoczynają wspólną terapię u psychologa. Dla Ewy stawką jest ozdrowienie, dla Anny – uwolnienie się od przeszłości i poczucia winy, jakie odczuwa za każdym razem, gdy patrzy w ciemne oczy córki.”
Anna to pogodzona z życiem, samotna matka. Była aktorka, o nieprzeciętnej urodzie. Jako nastolatka, znalazła się w obozie koncentracyjnym, gdzie w wyniku gwałtu zaszła w ciążę i urodziła Ewę. Początkowo nienawidziła jej, nie uważała za swoje dziecko.
Ewa to zagubiona dwudziestolatka, która wydaje się powtarzać życie swojej matki. Zaszła w ciążę z chłopakiem z obozu, w tym samym wieku co Anna. Cierpi na bulimię. Wiele razy musi dzwonić do matki po pomoc w opiece nad synem, kiedy spędza noce w toalecie przez działanie środków przeczyszczających.
Antek to syn Ewy, który traktuje swoją babcię jak drugą – czasem nawet pierwszą -matkę. Mieszkający raz z mamą, raz z babcią. Nie zawsze dostaje wystarczająco miłości od rodzicielki, ale kocha ją bezinteresownie, jak tylko dziecko potrafi.
Cała trójka ma skomplikowane życie, ich relacje nie są najlepsze. Kobiety zdecydowały się na terapię u psychologa, która miała pomóc im zbliżyć się do siebie i nauczyć się okazywać miłość w innej formie. Wiedząc, że nie poradzą sobie same, starają się szukać pomocy u profesjonalisty. Najważniejsze jednak są chęci, a nie fachowa wiedza. Wszystko zależy od decyzji dwóch kobiet, które wpływają również na ich prawie wspólnego syna.
Nie wiemy wiele o Ewie i Antku, ale poznajemy przeszłość Anny, czasy gdzie zaczęły się jej problemy. Dzieciństwo kobiety zostało zabrane przez wojnę. Zakochała się w dużo starszym lekarzu z obozu, kobieciarzu lubującym się w zmysłowych, lekko wulgarnych kobietach – przeciwieństwie jej szlachetnych rysów. Jerzy był jej jedyną, prawdziwą miłością. Historię poznajemy częściowo, powoli w retrospekcjach. Anna, najczęściej w nostalgicznym nastroju rozpamiętuje swoją przeszłość na zmianę ze zmaganiem się z teraźniejszą sytuacją swojej córki.
Z powstaniem „Hiszpańskich oczu” wiąże się ciekawa historia. Autorka, pod koniec lata 1988 roku, spotkała w parku piękną, choć niemłodą, kobietę. Po rozmowie, okazało się, że pani Nurowska była jej pierwszą słuchaczką odkąd wróciła z zesłania na Syberii w 1953 roku. Trafiła tam jako piętnastoletnia dziewczyna za udział w Powstaniu Warszawskim. W łagrze została zgwałcona, co zaowocowało córką. Fakt, że choć kawałek tej powieści jest prawdziwy daje wrażenie autentyczności.
Polubiłam styl pisania autorki, zdecydowanie ma lekkie pióro. Historia została opowiedziana w ciekawej formie, łącząc przeszłość z teraźniejszością. Pokazuje trudne relacje matki z córką i wpływem przeszłości na nasze życie. Książka utrzymana w nostalgicznym klimacie, który idealnie oddaje uczucia głównej bohaterki. Warto zobaczyć jak wygląda problematyczne życie osób, które nie mogą pogodzić się z tym co było i o co spychają w najdalsze zakamarki umysłu, mając nadzieję, że wspomnienia znikną. Z pewnością sięgnę po inne powieści tej pisarki.

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Trójka e-pik.

2 komentarze:

  1. Brzmi naprawdę ciekawie, może niepotrzebnie zraziłam się do autorki? Z tym, że tematyka przeczytanych przeze mnie książek, też wydawała mi się ciekawa, a wyszło jak wyszło. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka podobała mi się i chcę sięgnąć po inne tej autorki, mam nadzieję, że spodobają mi się, a nie jak u ciebie okażą niewypałem.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...