niedziela, 17 czerwca 2012

"W pierścieniu ognia" Suzanne Collins

Tytuł: W pierścieniu ognia
Autor:
Wydawnictwo: Media Rodzina
 
Chciałabym dać więcej, ale nie mogę.

Denerwująca jest Katniss "Och, ach! Umrę i poświęcę się dla Peety, jakież to szlachetne z mojej strony może wybudują mi pomnik.".
Przesadzam, ale nie mogłam jej znieść, była wedługg mnie okropna. Swoim zachowaniem udowodniła, że zakończenie - a dokładniej zachowanie Haymitcha i spółki- było jak najbardziej właściwe.

Jednak, na szczęście, to nie jedyna bohaterka powieści.
Peeta, dla przykładu, był uczciwy, sprawiedliwy, kochający. Jego miłość jest prawdziwa przez co żal mi go. Nie zmieniał się pod wpływem zdarzeń w Panem i pozostał sobą tak jak chciał. Niby świetny, ale i tak za nim nie przepadam. Nie żeby w czymś zawinił. Po prostu jest... mdły.

Pomimo tej wspaniałości, moja ulubiona postać z tej części to Finnick. Uważam, że jego zachowania były adekwatne do atmosfery Igrzysk. Jako jeden z nielicznych miał charakter.

Niezaprzeczalnie, miejsce w moim sercu zdobył Gale. Jest dobry, prawdziwy i czeka na każdą decyzję Katniss, musi się pogodzić ze wszystkim co robi. Znosi pocałunki udawanej - jednostronnie - pary i mimo to myśli o Kotnie z czułością. Mam nadzieję, że będzie szczęśliwy, a jeśli może dać mu to tylko Katniss to cóż, przemilczę opinię o niej. Uważam, że zasługuje na kogoś lepszego, ale...
W książkach jest go zdecydowanie za mało!

Całościowo powieść bardzo dobra, a nawet więcej. Kiedy wydawało mi się, że wiem co się wydarzy i aż powalało to swoją banalnością, autorka mile mnie zaskakiwała. Sprawiło to, że książkę pochłonęłam w kilka godzin, czytając też w szkole, co jest nie lada wyzwaniem. Pożyczyłam od kumpeli i tego samego dnia zaklepałam sobie kolejną część.

Jestem bardzo ciekawa co się wydarzy. Mam nadzieję, że K. znajdzie w sobie siłę, za którą polubiłam ją w pierwszym tomie, a inni nie będą musieli cierpieć przez jej głupotę.

2 komentarze:

  1. Ja mam inne odczucia co do bohaterów.
    Otóż do Gale czułam niechęć od pierwszego tomu nie wiem czemu, potem go trochę polubiłam, ale w kosogłosie na nową go znienawidziłam.
    Katniss też mnie często wkurzała i moim zdaniem kompletnie nie zasługiwała na Peete. Niestety za każdym razem kiedy czyny Katniss wydawały mi się okropne uświadamiałam sobie jak bardzo jest do mnie podobna.
    Ja najbardziej kocham Peete i Finnicka <3 No i Haymitcha on też jest bardzo fajną postacią :)
    -A

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...