niedziela, 17 czerwca 2012

"Poczwarka" Dorota Terakowska

Tytuł: Poczwarka
Autor:  
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Ocena: 8/10
 Wszystkie książki zostawiają ślad w człowieku. Jedne mniejszy, inne większy. "Poczwarka" autorstwa Doroty Terakowskiej pozostanie w mojej pamięci. Na jak długo? Tego nie wie nikt. Nie można przewidzieć takich rzeczy, tak samo jak urodzenia niepełnosprawnego dziecka. Poruszany jest tu trudny temat, który większość osób woli przemilczeć. Nie oskarżam tu nikogo, gdyż sama mam w szkole osoby z zespołem Downa i widzę, że są odrzucone. Nic więcej poza akceptacją, a nawet tej czasami brakuje. Z takimi osobami dzieci nie chcą się zadawać, nie jestem lepsza. Nie wyciągam pierwsza ręki, nie mówię "cześć" na korytarzu czy ulicy. Strasznie dużo tu "nie". Chcemy zaprzeczać czemuś takiemu, zupełnie jak Adam. Jego też pozostawiam bez osądu, bo to zrobi ktoś inny. Osoba, która sama wychowuje dziecko z tą chorobą, tak jak Ewa. Jestem pełna podziwu dla tej kobiety. Mimo, że czuła odrzucenie, niezrozumienie i głęboką rozpacz została z Myszką, a właściwie małym mongołem, muminkiem, poczwarką. Było to bardzo odważne, więc nie uważam, że wstyd w sklepie czy chęć porzucenia dziecka była czymś złym. Od pierwszych stron czujemy silną więź z bohaterami. Udzielają nam się ich emocje, rozumiemy ich zachowania.
Słowo "down" nabrało wydźwięku obraźliwego, używane jest w stosunku do zdrowych ludzi. Już nigdy nie wyda mi się to normalne, nie będę tak mówiła. Zmieniła mnie Myszka i jej ufność, czułość. To słowo mogłoby być równie dobrze komplementem.
Było to moje drugie, o niebo lepsze spotkanie z panią Terakowską. Wcześniej czytałam "Lustro pana Grymsa", które dla mnie było pomyłką, chyba go nie zrozumiałam. Podziwiam autorkę za opisanie, udane, tak trudnej choroby. Dowiedziałam się wielu ciekawostek, niekoniecznie przyjemnych, ale prawdziwych. Wcale nie jest tak, że matki od początku do końca kochają swoje niepełnosprawne dzieci i nie przeżywają załamań. Po pierwszym szoku związanym z porodem prawdopodobnie nie wiedzą co mają robić, nie były przygotowane na taką ewentualność. Nie wiem jak ja zachowałabym się, gdyby chodziło o mnie. Nikt nie może tego wiedzieć.
Powieść polecam każdemu bez względu na wiek. Warto być świadomym. Może zmieni to czyjeś nastawienie i przypomni nam się Myszka kiedy zerkniemy ukradkiem na upośledzone dziecko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...